Wojtku, ten post piszę specjalnie dla Ciebie chyba tak po raz pierwszy , od kiedy zaczełam cokolwiek w necie skrobać...

Wydaje mi się, że moje posty są zrozumiałe mimo braku ogonków. Gdy jakieś słowo wygląda zupełnie nieczytelnie np. "lak" to piszę wtedy kompletnie "łąk", staram się stawiać przecinki, czy czasem duże litery.

Nawet pracę magisterską bez ogonków napisałam część poprawił edytor ale nie wszystko... i jakoś puścili

Przyzwyczajenie to chyba druga natura wiesz jak ciężko te parę zdań napisać? dziubię po tej klawiaturce jak dzięcioł jakbym tak miała relację napisać czy dłuższy tekst to chyba bym sobie odpuściła...


czy liczy się już za dobry uczynek?????? bo lubię robić dobre uczynki!!!!!!!!