a ja bylam wtedy z rodzicami na karkoszczonce... fajna byla chatka, taka pachnaca dymem i drewnem.. jak wiele innych wtedy...pamietam jak bawilam sie przy piecu, jak kąpali mnie w balii a w tle grala gitara.. za to teraz tam jak w parku miejskim, odsprzatane, opłotowane i mozna sobie quada wypozyczyc ...
kazde czasy maja swoje dodatnie i ujemne strony...
nigdzie nie mowie ze czasy komuny byly idealne i byly pasmem ciaglej szczesliwosci ..
tez wtedy niepodleglosci nie bylo.. (choc waluty na rubla nikt nam zmieniac nie chcial)



)
Odpowiedz z cytatem