Jestem właśnie po lekturze. Całkiem przyjemnie się czyta, książka przystępnie napisana. Pozycja niegruba ( sto kilkadziesiąt stron), łatwo wchodzi.
Jest to bardziej zapis pewnych refleksji i delikatne nakreślenie różnych sytuacji niż kronika z detalami, czuć, że pisał ją artysta. Plusem są również czarno-białe fotografie.