Sielpia. Latem to taki kurort z zalewem, mnóstwem domków, straganami z badziewiem, dyskotekami. We wtorek było zupełnie pusto. Biegały tylko watahy bezpańskich psów. W ostatnie wakacje okazało się, że w zalewie jest jakiś syf i nie wolno się kąpać. Teraz pewnie coś będą z tym robić, bo spuścili większość wody. Przygnębiające było to miejsce.
Z szarzyzny poszliśmy na drugą stronę drogi do Muzeum Zagłębia Staropolskiego. Mnóstwo machin, smaru, fajne okna i ruiny budyków stojących przy dawnym zakładzie.
A potem złapaliśmy pękaes do Kielc.


Odpowiedz z cytatem