Moje zdanie jest takie: W ubiegłym roku były koszulki z okreslonym wzorem. I takie chcę mieć. Uważam ją za oficjalną. Nabędę drogą kupna jeszcze ze dwie jeżeli to jeszcze jest możliwe. Moje prawo. Zawsze ją będę przyoblekał na oficjalne spotkania. A ta z Koziołkami? Jest śliczna. Chcę ją mieć. Kiedy mnie w niej zobaczycie, znaczyć to będzie, że nie traktuję tego spotkania bardzo oficjalnie i z gwinta mogę wtedy walnąć sok jagodowy np.
Pozdrawiam
bertrand236
No to jak chcecie oficjalną to się żryjcie czy tyle symboli czy mniej, czy anioł może walić z gwinta czy nie itd itd.
Ja nie chcę oficjalnejzwłaszcza przy takiej ilości cudnych logo'ów czy jak się to odmienia;-)
Tzn z oficjalnej to powtórzę się- zeszłoroczną poproszę, bo śliczna tez była.
A w tym roku taką jak wyżej gdzieś-po prostu poezja dla mnie!![]()
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
A gdzie będą się odbywały spotkania? Bo nie wiem, gdzie przywieźć miętówkę mojego ojca?
Niby inne, a jakby takie same. Stąd pomysł na jednolitą szatę graficzną.
Np. pod kultową wiatą, gdzie, jak powszechnie wiadomo, pija się wyłącznie sok jagodowy.
Zeszłoroczne to już we własnym zakresie pod tym adresem:
http://allegro.pl/koszulki-z-napisam...329201988.html
jako homo novus ,imałem się różnych czynności-czasami wstydliwych...
kiedyś,w perskim kraju byłem zatrudniony u słynnego wschodniego dizajnera-
jako poiciel rekinów i karmiciel karaluchów...
zdarzało mi się bywać w pracowni mistrza i podglądać Pryncypała podczas tworzenia...
otóż, przyuważyłem że, zanim maestro rozpoczął projektowanie sandałów dla konsula- stworzył( chyba ,tak to brzmiało - proszę o wybaczenie- dopiero com nauczył się pisać antykwą ) tożsamość wizualną...
z tego co mój rozumek pojął ..zaprojektował jakby projekt domu razem z patio , a dopiero póżniej pomyślał o ornamencie na drzwierzach wejściowych...
więc o ile mogę... ( korzystam z miana obywatela forum - całuję rączki )proszę- umyślnego ,co przyszedł od skośnookiego handlarza bawełną ,poczęstować winem( zmieszanym z wodą oczywiście -całuję raczki ), zatrzymać w cieniu drzewa oliwnego i pomyśleć o całości inwestycji...
przyuważyłem, również, coby dzieciątka tamtejszych nobilów przechadzały się w jednakowych chustach , gdyż o zagubienie w tłumach nie trudno,nie trudno...( proszę wybaczyć, moje córki użyły chemicznego określenia -ale siara )
a i tatusiowie owych latorośli lubowali pokazywać się w krawatach jednakowego wzoru, coby przynależność, do bractwa była plebejuszom wiadoma;
nawet monety bije się z jakiejś okazji...
może stwórzmy jakieś zdarzenie i uczcijmy to ozdobnym przyodziewkiem ?
najpierw marka a potem wzmocnienie interwałowe( proszę wybaczyć te obce slowa-tyle przeczytałem zza ramienia mistrza ...) całuję rączki
Ave Cesarius
obywatel forum - sługa uniżony
Pierogowy
orędownik Pomponisza Flatusa
Ostatnio edytowane przez Pierogowy ; 08-12-2010 o 02:46 Powód: ortografia rzymska- całuję rączki
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
Pierogowy napisał :
To właśnie taki jest zamysł, co by na majową imprezę zwaną pociąganiem soku z gumi-jagód przybrać stosowny przyodziewek.może stwórzmy jakieś zdarzenie i uczcijmy to ozdobnym przyodziewkiem ?
W czasie ostatniego takiego zdarzenia - w maju mijającego roku - wystąpił regiment toruński w jednolitych ozdobnych zbrojach, czym wzbudził zazdrość w oczach zgromadzonej publiki.
I teraz każdy chciałby się tak godnie prezentować , jeno problem w tym że każdy uważa własną wersję za najlepszą i jedyną możliwą.
Wczoraj na wieczornym spotkaniu klubu rzeszowskiego pojawił się temat wybrania jednego wspólnego wzoru .
Każdy przedstawił swój (najlepszy) i wzajemne przekonywanie skończyło się karczemną awanturą i bijatyką. Gdy wszyscy opadli z sił rozstaliśmy się . W przyszłym tygodniu sprowadzimy kolegów i siłą argumentów ustalimy najlepszą wersję.
Oj ciężko idzie z tą demokracją.
Ano we własnym, tę zresztą tez tak mogę, ale potrzebuję wzór logo;-)))
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Kompromisy są zawsze tylko kompromisami Henku. Ja zapędzilem całą wieś przed komputer i wieś jednogłośnie wybrała wzór koszulki zamawiając nawet drugi. Gdyby sejm tak działał i zawsze osiągał konsensus to bylibyśmy najszczęśliwszym krajem pod niebem.
Marcin
A my się z maciejką dogadali bez karczemnej awantury, zapędzania gdziekolwiek a nawet bez dogadywania
I póki co mamy święty (oby) spokój z koszulkami...czego i pozostałym życzę.
Paszczaku sama zachodzę w głowę jak przy mym trudnym charakterze (i wrodzonej złośliwości) było to możliwe...
Ale raz, że jesteśmy z tej samej dolinya dwa, że misio do mnie przemówił...
![]()
Z Marcinem też się zgadzam, bo atrybut roślinny mnie pociąga,
generalnie zgodziłabym się z całym forum, gdyby ono wiedziało czego chce![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)