bynajmniej nie mialam zamiaru nikogo urazic... :( i bardzo przepraszam jesli ktos tak odebral moja wypowiedz.. zarowno pania stefanie jak i innych...
raczej wyrazilam zaciekawienie do pewnej tendencji z ktora spotkalam sie nie raz, ze niektorzy wyjezdzajac za granice chca/polecaja kontaktowac sie wylacznie z polakami.. ciekawi mnie co jest powodem- czy ze wtedy czujemy sie bardziej jak u siebie, czy bezpieczniej, czy skoro mamy zalacic to wolimy wspomoc rodaka? wiele razy sie zastanawialam...
to tak jak fenomen pewnego pensjonaciku nad morzem czarnym- ani ono ladniejsze , ani tansze, ani dogodniej polozone.. ale wielu tam jedzie i poleca bo polak prowadzi..



Odpowiedz z cytatem