Sądzę że przyczyn jest kilka.
1. Przeciętnemu człowiekowi, który rzadko bywa na Ukrainie łatwiej się dogadać.
Nie tylko w sprawach noclegu "nasza" pani u której nocowaliśmy we Lwowie załatwiała nam tanią chałwę i krówki :)
Dała nam namiary na noclegi na Krymie.
Poza tym mam do niej telefon, w każdej chwili mogę się porozumieć telefonicznie.
2. Rzeczywiście nocowanie u Polaków jest formą ich finansowego wsparcia. Są to przeważnie emeryci na głodowych emeryturach.
Ja nocuję od 3 lat regularnie u pani Sławy - ul. Halicka, na przeciw Katedry Ormiańskiej, ponieważ ta pani ma do dyspozycji jeszcze drugie mieszkanie, wiec może tam u niej spać na raz nawet 20 osób.
Zainteresowanym podam adres na priv.
B.



Odpowiedz z cytatem