To jednak nie był finał dla poszukujących, coś ich pchało dalej, dalej i wyżej...
Na górze duło mocno, nawet obelisk tracił pion.
Przy takiej aurze przypomniały się wyumiane słowa:
"burja mgłoju niebo krojet, wichry snieżnyje krutja;
to kak wołk ana zawojet to zpałaczjet kak detja.."
Zatęsknili do stada i ciepłej bazy...



Odpowiedz z cytatem
