hallo
dla niektórych nuda dla mnie zwykłe działanie operacyjne
przeczytałem ostatnio na pewnym portalu: wikicoś albo wikigdzieś :
"TAJNE/POUFNE
25262728112010
piszę szeptem
od początku coś było nie tak ;
gdy minąłem pachnące lasem schronisko na kolibie , miałem wrażenie ,że ktoś mi towarzyszy .Myśle ,bractwo rebeliantów ma trzecie oko,
spojrzałem w bok i...nawet nie uciekło---ta bezczelność... ---, mój aparat noszę na samym dnie plecaka,więc dałem temu coś troszkę czasu aby zniknęło albo poszło , albo...-Ono czekało. no cóż ,to w końcu zrobiłem pstryk i wtedy oddaliło się za moimi plecami, nieśpiesznie. Profesjonalista.-fot 1
Dalej było już tylko gorzej.
Na połoninie Wetlińskiej zakwitły krzewy !!!- pełnym ,białym kwieciem-to jak kwitnące wiśnie pod górą FUJI.-fot 2 ( widziałem na widokówce u szefa-całuję rączki ...)
Nie było w pobliżu kolegi Bartolomeo coby empirycznie wytłumaczył toto zjawisko,jak na listopad taka rewolucja w przyrodzie? , rozumiem towarzysz Lenin , on wszystko potrafił ...!
Donoszę uprzejmie , że już,już podejrzana ekipa zebrała się przy kozie i zaczynała się obrazoburcza dyskusja wywrotowców. Założyli zasłony - takie nieprzepuszczające światła , ale ,ale poznaliśmy się na tym ...-fot 3
Dla zmyłki wysłali niejakiego Lutka na Filipiny.( hi,hi,hi mamy i my tam swojego człowieka.)
Zauważyłem częste wychodzenie uczestników na grań...przypuszczam , że to było utajnione hasło- połączone z nieznanym nam procesem pozostawiania śladów...
Wieczorem przeżyłem chwilę grozy.Otóż ,obawiałem się , że zostałem zdekonspirowany ...
Niejaki RYBA w trakcie snu zszedł na dół , transformował się w niejaką MONIKĘ i położył się tuz obok.
Do świtu nie wypuściłem kordzika z ręki...
Nad ranem , jak na rasowych wyjadaczy fotografii przystało, rozeszli się w podgrupach ,aby dojść do wspólnego celu.Pod postacią psa-bernardyna ( przypominam : prośba o moją podwyżkę za pracę w ekstremalnych warunkach leży na biurku szefa od czasu tragedii Smoleńskiej -całuje raczki ...) udałem się w pogoń za sir( och, ta burżuazja ) Bazyliszkiem. Miałem za towarzyszki dwie niewiasty. Gdyby takie kobiety były w naszej służbie to świat dla nas stoi otworem...Och i Ach.
Czas przejść do obrad jurystów.
Uprzejmie sypie, bo jak tu nie sypać jak taka kurniawa na dworze:
a) forumowicze miast podziwiać przepiękne fotogramy ,zaglądali w piękne oczy ,licznie przybyłym dziewczynom i adekwatnie rzecz się ma do forumowi-czek...;
b) ...Bartek nie daruje ci tej nocy...;
c) 600 km od morza tak głośno było słychać morze w szantach ,że ,aż ...miło;
d) w międzyczasie niejacy Indianie zbudowali tipi ,korzystając z kosmicznej technologii powlekania płótna ,mając na stopach " bamboszki " i brodząc po kolana w śniegu;
e) ekipa techniczna powiesiła 40 fotografii prosto ( bez użycia wasserwagii );
f) serwowano ruskie pierogi;
g) były dwie gitary na sześciu wirtuozów;
h) jedno wino produkcji francuskiej -wypożyczone od kolegów ze stolika obok ;
i) fotografie niejakiej Krysi zostały zlicytowane " na pniu" i próżno je szukać na ścianach wewnętrznych jak i zewnętrznych galerii;
j) podczas zaawansowanych działań operacyjnych zauważyłem wychuchane hasło na małej szybce przy bufecie: " REŻIM KONA POD ATAKIEM DZIADKA MROZA ";
k) wszystkie moje veta i absolutne protesty nie zostały zaprotokołowane;
l) komisarz był bez tzw: lakierek na nogach;
ł) kierownik galerio-bacówki zarekwirował wszystkie zdjęcia uczestników ,w celu rozpowszechnienia ich wizerunków ,jako przestroga i dalej -mający zakaz wstępu do szóstego pokolenia włącznie -na teren BPN;
( na marginesie pozdrowienia dla sekretarza -całuje rączki...)
m) góry osiwiały , a na następny dzień były już zupełnie bialutkie;
sługa uniżony i całuje rączki..
przyjaciel i orędownik Pomponiusza Flatusa
obywatel forum
Pierogowy
( aha, to pismo odnośnie podwyżki leży......itd. ) "
hm,po której ja jestem stronie...
aha ,heniu -SZUFLUJĄCY ŚNIEG ŁĄCZMY SIĘ



Odpowiedz z cytatem
