Cytat Zamieszczone przez Piskal Zobacz posta
Otóż pomykała na drzewo, a w pyszczku trzymała..plastikowy kubek od coca-coli.
Domyślam się, że do tego spotkania nie doszło w Warszawie - tutaj trzymałaby w zębach puszkę "Królewskiego" Jesienią w Łazienkach wiewióry są tak bezczelne, że wspinają się człowiekowi po nogawce spodni, tak do wysokości uda, a potem patrzą prosto w oczy - wyczekująco, z niemym pytaniem: co mi przyniosłeś?