Początek wiosny kalendarzowej w Puszczy Kampinoskiej, zamarznięte kałuże, podtopione szlaki. Turystom oferowano transport łodzią podwodną, co odważniejsi wędrowali po omszałych pniach podśpiewując „Yellow Submarine”:)
Kwitnących roślinek nie było jeszcze ani śladu, gdy z południa i zachodu kraju leciały sygnały o pojawiających się śnieżycach, przebiśniegach. Ba, żadnych zielonych kiełków nie było...


Odpowiedz z cytatem