No tak, ale dlugi weekend majowy jest dlugi. Chodzi mi o to, czy mam brac urlop tydzien "przed" czy "po".
Tak sobie kombinuje, ze optymalny bylby 3 maj (sobota), wtedy urlopik bylby od 2 do 9.
Wiem, ze za oknem dopiero styczen, zima w pelni, ale ja uwielbiam planowac wakacyjne wyjazdy, to polowa frajdy i ratunek psychiczny dla znuzonej duszy.
I jak juz zaplanujemy na 100 % date i miejsce (chyba w koncu te Suche Rzeki, prawda?) to rozloze sobie mape, i uwazajac, zeby nie zakapac jej slina, zaczne planowac trasy.... :)
Chyba po prostu zaczyna mnie nosic, chyba mnie rozniesie...



Odpowiedz z cytatem