na motylkową kolonie natknęłam się na Tworylnym gdzieś w wielkich chaszczach :)
na motylkową kolonie natknęłam się na Tworylnym gdzieś w wielkich chaszczach :)
Chciałeś dobrze a wyszło jak zwykle......:oops:
to wprawdzie nie Bieszczady, ale z górki ,nieopodal, widoczne pasmo Otrytu już jest
te drzewa ,
stojące pojedynczo lub w małych zagajnikach...
tworzą swoją rzeczywistość,
która zaraża wyobraźnię -
to prawie jak serial Davida Lyncha;
a potem wystarczy spojrzeć w inną stronę i już ...-
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)