O ile, można taką linię w twórczości wykreślić...Bo czy, jest jedna obiektywna i ponadczasowa ocena? Gdyby tak było, to wielu artystów cieszyłoby się sławą jeszcze za życia...I przeciwnie, to co kiedyś wyniesiono na piedestał sztuki, dziś trąci kiczem. Czyż, na przykład rokoko nie było apoteozą bezguścia? A kogo dziś zachwycają rubensowskie kształty...?;-) No, hihihi...mogę się mylić;-) Zmieniają się mody, kanony, upodobania, spojrzenia i oceny...
A jeśli nawet kicz, to czy nie może być środkiem wyrazu? a nawet komunikacji z ludźmi...;-)
Kicz jest wymyślny, barwny i zabawny; manifestuje, zaczepia, zastanawia, zadziwia, irytuje, szokuje, drażni, przeszkadza lub daje poczucie bezpieczeństwa i szczęścia*
W kiczu jest wiele dziecięcej naiwności...a do dzieci ma się słabość;-)
Polana.jpg Piknik rodzinny.jpg
*Nie wiem, co to ma do rzeczy;-) ale ja znakomicie sypiam w domu, gdzie jest na stałe bocian na dachu, jeleń na ścianie a krasnal w ogródku:) A przy „Damie z łasiczką” oka bym nie zmrużyła;-)))