Strona 36 z 51 PierwszyPierwszy ... 26 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 46 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 351 do 360 z 539

Wątek: Galeria: KOLOROWE Bieszczady

Mieszany widok

  1. #1
    Fotografik Roku 2013
    Fotografik Roku 2012
    Fotografik Roku 2011
    Awatar Pierogowy
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Tarnowskie Góry Wysokie
    Postów
    1,010

    Domyślnie Odp: Galeria: KOLOROWE Bieszczady

    hallo,

    asiu 999
    hi ,hi ,hi
    czego to człowiek nie zrobi,ile się musi na-stukać w klawiaturę coby Cie nakłonić do zawieszenia fotografii w galerii...
    trochę dymu w fotografii też czasami ma wpływ na jej wiarygodność...
    a co do obniżenia poziomu...to faktycznie...patrząc na Twoją fotografię ...spadek jest dosyć raptowny...a nagła zmiana poziomic spowodowała u mnie kurczowe trzymanie się stołu (przytrzymanie się końcówek traw nic by nie dało...):)
    tak na marginesie...to chyba widzę już forumowicza , pardonne-moi... forumowicz-kę roku 2013
    PaweleS
    bardziej polubiłem Twoją poziomą wersję (może dlatego ,że zbliżona proporcjami do mojego ulubionego formatu 4-5cala?...i ten podręcznikowy pierwszy plan -nie jest taki konfrontacyjny ...a jest raczej łagodny,gratuluję :)),
    świetne.Kiedy fotografujemy na granicy dnia (świt,zmierzch )światło staje się motywem...
    Piotrrz
    masz słabość do czerwieni...i jej odcieni...:)

    odnośnie... kamyczka... asi999, który wpadł mi pod statyw...tego kamyczka z ,,naturalnościami"...
    Uważam ,że powinnością fotografa krajobrazu jest dochowanie wierności naturze. I tylko tyle.

    pozdrawiam
    "Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."

  2. #2
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Galeria: KOLOROWE Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez Pierogowy Zobacz posta
    Uważam ,że powinnością fotografa krajobrazu jest dochowanie wierności naturze. I tylko tyle.
    Ja się na fotografii kompletnie nie znam więc się nawet nie staram z Mistrzem spierać...aaale...lubię kiedy zdjęcie jest "jakieś". Nie potrafię jednocześnie wytłumaczyć dlaczego jedno zdjęcie mi się podoba a inne nie. Myślę, że jeśli trzech fotografów stanie w tym samym miejscu i tym samym aparatem zrobi to samo ujęcie to za każdym razem będzie to inne zdjęcie. Myślę, że każdy fotograf (fotograf - nie pstrykacz fotek) wkłada w zdjęcie kawałek swojego postrzegania świata. Jeśli zdjęcie jest dodatkowo "obrobione" to dla mnie forma tego obrobienia jest również częścią tego co fotograf chciał pokazać, a więc częścią jego postrzegania świata, czasami nawet trochę nierealnego postrzegania. I dla mnie jest to interesujące - niuanse pozostawiam Mistrzom i pilnie czytam co piszą.
    Tak samo może mnie zachwycić zdjęcie na którym jest po prostu zielona łąka bez upiększeń jak i zdjęcie z łąką "podrasowaną". Czy nie mogę równocześnie zachwycać się van Gogh'iem i Millet'em ? I tylko tyle.

    Cytat Zamieszczone przez Pierogowy Zobacz posta
    odnośnie... kamyczka... asi999, który wpadł mi pod statyw...tego kamyczka z ,,naturalnościami"...
    a to nie był kamyczek . Tu o różnych naturalnościach była mowa a ja sobie czasami na stronę Mistrza zajrzę, i tak mi się skojarzyło, ze kto jak kto ale Mistrz Pierogowy o wszelkich naturalnościach w fotografii wie najwięcej...

  3. #3
    Fotografik Roku 2013
    Fotografik Roku 2012
    Fotografik Roku 2011
    Awatar Pierogowy
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Tarnowskie Góry Wysokie
    Postów
    1,010

    Domyślnie Odp: Galeria: KOLOROWE Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
    J...lubię kiedy zdjęcie jest "jakieś".
    hallo;

    może jest tak jak napisałaś.

    Piktorialna fotografia jest mi znana ,ale w traktowaniu fotografii jako medium, bliżej mi do grupy f-64, ujęć Eugene Atgeta itd.
    Fotografia krajobrazowa jako gatunek ,jest daleka od konfrontacji i chyba nie jest jej potrzebna" proteza" epatowania szokującymi ujęciami.
    Ego fotografującego powinno zatrzymać się w odpowiedniej proporcji do piękna świata i ulotności chwili,...nie wystawać ponad ...
    To wynika z szacunku i ciągłego zachwytu nad otaczającym nas ,zmieniającym się krajobrazem.

    Tak jak pisałaś ...trzy różne pary oczu...trzy spojrzenia...trzy rzeczywistości.
    Nie jesteśmy stworzeni jak szablon...z metra cięty.
    Ale chyba nie to jest istotą...
    Zanim zwolni się migawkę i światło popłynie przez obiektyw na materiał światłoczuły ,w tym samym momencie inne światło,światło wewnętrzne powinno przepłynąć od strony fotografującego ...poprzez wizjer.

    Wspominasz o Van Goghu i Jean-Francois Millet.
    Lubisz ich prace...a może reprodukcje ich dzieł (widziałaś obraz "The Angelus" przed i po renowacji !!!)...???
    Zadaję pytanie gdyż tak było ze mną ...
    Inny kolega po pędzlu jest moim ulubionym-Caravaggio.Czasami coś co wydaje się nijakie,widziane po tysiąckroć okazuje się poezją zmaterializowaną przy pomocy farb olejnych ,ale musi być widziane na żywo .

    W 1608 r.Caravaggio namalował potężny(chyba ok.3,5m-5m) olej na płótnie " Ścięcie św.Jana Chrzciciela ".Widywałem go często w albumach jako reprodukcję lepszą lub gorszą ,większą lub mniejszą.Historia powstania tego dzieła jest pasjonująca,ale nie robił na mnie wrażenia jako płótno.Lubiłem inne.Aż... włóczęgowskie buty zawiodły mnie na Maltę do stolicy La Valletty,do oratorium katedry Joannitów -św.Jana.Obraz, który jest raczej jedną ciemną plamą i jedynie ludzkie postacie rozświetlają odbitym światłem ten półmrok.Poza tym płótno znajduje się w równie słabo oświetlonym miejscu świątyni,w komponowane jest wręcz w jego mrok...i scena ...,dramatyczna chwila...bezsilność i zarazem namacalność chwili...bycie jedynie świadkiem zdarzenia ,wiernym świadkiem...Jeszcze mi ciarki przechodzą na wspomnienie chwili.
    I nie ważne jest, rozświetlenie równomierne lampami obrazu,coby fakturę pędzla uchwycić,czy reflektorami barwnymi podkreślać poszczególne tonacje płótna i potegować dramatyzm.

    Adekwatnie jest przy fotografii krajobrazu;
    Bycie tylko kolejnym wiernym świadkiem;
    Natura.Światło.Chwila.To.
    Toteż jeśli decyduję się na udział w misterium :bycia jedynie wiernym obserwatorem piękna natury...to nie widzę potrzeby stosowania środków służących spotęgowaniu i efekciarstwa.

    Nie mi jest dane pisać co jest dobre ,a co gorsze,to także nieistotne.
    Ale fotografowanie krajobrazu ociera się czasami bardziej ,czasem mniej o stronę duchową...wyzwala uczucia...trwałe.


    A co do zabawy w klawiaturę...
    Sądzę,że każda fotografia cyfrowa zanim zostanie pokazana powinna przejść przez program służący edycji.
    To wynika ze skonwertowania Raw-a,a także z ograniczenia matrycy.
    Używam także filtrów połówkowych,kolorymetrycznych,polaryzacyjnych.
    Suwaczki "trickowe"używam w pracy komercjalnej i wręcz wyczuwam ich stosowanie jak głodny pies kości.

    Ale...
    Chcę oddać piękno i niepowtarzalność chwili albo decyduję się i odczuwam kompleks człowieka i pragnę "udoskonalać "krajobraz...
    Czy istnieją jeszcze fotografowie ,którzy dla odpowiedniego kadru i światła w motywie, wędrują po kilkanaście razy w to same bezludne miejsca i ...czekają...? Nawet po kilka lat ?Na odpowiednią chwilę aby zluzować migawkę ?
    Czy współczesny fotograf spędza jeden dzień pod chmurką i przy pomocy suwaczków uzyskują rezultat -czterech pór roku za jednym naświetleniem?

    Heroizm i respektowanie natury w fotografii -czas przeszły.

    Przecież [...]świat jest jedynie chwilowym zakłóceniem w swobodnym przepływie światła .[...] cytując za Stasiukiem.





    "Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Galeria: KOLOROWE Bieszczady

    Całkiem miło w kieracie dziennym dopadły mnie refleksje Mistrza Pierogowego, więc podzielę się swoimi.

    Cytat Zamieszczone przez Pierogowy Zobacz posta
    Fotografia krajobrazowa jako gatunek ,jest daleka od konfrontacji i chyba nie jest jej potrzebna" proteza" epatowania szokującymi ujęciami.
    Ego fotografującego powinno zatrzymać się w odpowiedniej proporcji do piękna świata i ulotności chwili,...nie wystawać ponad ...
    To wynika z szacunku i ciągłego zachwytu nad otaczającym nas ,zmieniającym się krajobrazem.

    Tak jak pisałaś ...trzy różne pary oczu...trzy spojrzenia...trzy rzeczywistości.
    Nie jesteśmy stworzeni jak szablon...z metra cięty.
    Ale chyba nie to jest istotą...
    A dla mnie to jest istotą. Nadajemy formę naturze, kształtujemy ją.
    Jest taka, jak postrzegają ją nasze zmysły, nasza psychika, doświadczenia, możliwości...
    Niewidomy poczuje ten krajobraz poprzez węch, temperaturę, ruch powietrza, dźwięk, fakturę. Barwa i kadr nie będą miały znaczenia, a przyroda nic nie straci na swojej wartości.
    Powrócimy do fotografii, do rysowania za pomocą światła.
    Czy krajobraz czarno-biały będzie bardziej naturalny od niebiesko-czerwonego?
    Jaka będzie różnica czy fotografik użyje kliszy czy suwaka?
    Czy czarna trawa jest bardziej wiarygodna od trawy niebieskiej?
    Starsze pokolenie uzna za normę trawę szaro-czarną, bo tak ich wychowała technika.
    Młodsze pokolenie znacznie trudniej przyjmie ten odbarwiony świat – toż, to jakieś dziwadło!;-)
    Nasze ego i odbiór świata to spójna całość.
    Cytat Zamieszczone przez Pierogowy Zobacz posta
    Zanim zwolni się migawkę i światło popłynie przez obiektyw na materiał światłoczuły ,w tym samym momencie inne światło,światło wewnętrzne powinno przepłynąć od strony fotografującego ...poprzez wizjer.

    Właśnie tak to widzę

    Przykład z obrazem Caravaggio to potwierdza.
    Obiektywnie rzecz biorąc powinieneś tak samo widzieć dzieło, czy było w postaci reprodukcji czy oryginału.
    W każdym przypadku obraz przedstawiał to samo.
    A jednak musiały zadziałać inne czynniki. Twoje nastawienie, że patrzysz na prawdziwe machnięcia pędzla mistrza (hi hi ciekawe jaką miałabyś minę, gdybyś dowiedział się, że to fałszywka;-), odpowiedni nastrój, świadomość sztuki, może jeszcze coś...
    Cały czas zmierzam do subiektywnego odbioru i własnego modelowania świata.
    Ty postrzegasz tak, a ja podobnie lub inaczej. I nawet gdybyśmy oboje byli wiernymi świadkami, to nasze obrazy zapewne by się różniły.

    I jeszcze o „funkcji” fotografii...
    Pewnie można by jej przypisać wiele znaczeń i zastosowań.
    Tak jak z lasem, każdy potrzebuje czego innego: deski, opał, grzyby, chlastanie pokrzywami, terapię zielonym...
    Asia i ja, ciekawie patrzymy na to „ego” wystające spoza ramek zdjęcia;-)))

    Cytat Zamieszczone przez Pierogowy Zobacz posta
    Adekwatnie jest przy fotografii krajobrazu;
    Bycie tylko kolejnym wiernym świadkiem;
    Natura.Światło.Chwila.To.
    Toteż jeśli decyduję się na udział w misterium :bycia jedynie wiernym obserwatorem piękna natury...to nie widzę potrzeby stosowania środków służących spotęgowaniu i efekciarstwa.
    Nie mi jest dane pisać co jest dobre ,a co gorsze,to także nieistotne.
    Ale fotografowanie krajobrazu ociera się czasami bardziej ,czasem mniej o stronę duchową...wyzwala uczucia...trwałe.
    (...)
    Ale...
    Chcę oddać piękno i niepowtarzalność chwili albo decyduję się i odczuwam kompleks człowieka i pragnę "udoskonalać "krajobraz....
    A czy jak użyłeś czarno-białej matrycy, żeby „podkręcić” chmury i uzyskać efekt nawałnicy czy burzy, to czy już było poprawianie natury czy wizja artysty?

    Cytat Zamieszczone przez Pierogowy Zobacz posta
    Czy istnieją jeszcze fotografowie ,którzy dla odpowiedniego kadru i światła w motywie, wędrują po kilkanaście razy w to same bezludne miejsca i ...czekają...? Nawet po kilka lat ?Na odpowiednią chwilę aby zluzować migawkę ?
    Czy współczesny fotograf spędza jeden dzień pod chmurką i przy pomocy suwaczków uzyskują rezultat -czterech pór roku za jednym naświetleniem?

    Heroizm i respektowanie natury w fotografii -czas przeszły.

    Heroizm...mówisz o technice, o środkach dotarcia do celu.
    To znów subiektywne podejście, czyli jakie musisz ponieść koszty, żeby uzyskać określony efekt.
    Gra jest warta świeczki, jeśli przede wszystkim niesie satysfakcję fotografującemu.
    Ale równie wiele radości sprawia, dostrzeganie małych rzeczy w sekundach życia.
    W jednym i drugim przypadku odbiorca będzie miał własną ocenę.

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2007
    Rodem z
    Puławy (te lubelskie)
    Postów
    265

    Domyślnie Odp: Galeria: KOLOROWE Bieszczady

    Nie wiem czy już to pokazywałem.
    Piernikowa Chatka Kubusia Puchatka

  6. #6

    Domyślnie Odp: Galeria: KOLOROWE Bieszczady


  7. #7
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Galeria: KOLOROWE Bieszczady

    Hmmm...właściwie Maciejka napisała większość tego co i mi przyszło do głowy...

    jednak swoje trzy grosze dodam i ja:
    to może na początek: wiem, że stara zasada mówi, iż porównywanie niczego nie udowadnia. Dlaczego więc przywołałam tu van Gogh'a i Millet'a? Bo właśnie to zestawienie skojarzyło mi się z dyskusją o fotografii tutaj. Ty przywołujesz Caravaggio. Owszem - rozumiem Twój zachwyt co do wykorzystania przez niego światła i cienia (chociaż z tego okresu wolę Holendrów) i zestawiając obok siebie obraz Caravaggia i van Gogh'a niechybnie doszlibyśmy do wniosku, że ten drugi to bohomaz. Dlaczego? Bo różni te dzieła wszystko - epoki, inspiracje malarza, technika, cel jaki chciał osiągnąć. Pytasz o drogę do zachwytu...jeśli tylko mam okazję, oglądam na żywo...wiele jeszcze chciałabym zobaczyć..."Anioł Pański" widziałam 10 lat temu. Przed renowacją? Po? Nie wiem. Przypuszczam, że przed. Dlaczego o to pytasz? Zyskał barwę po? A może poprawili niedoskonałą linię samego malarza...? Malarza, który chciał jak najwierniej oddać to co widzi i który stał się inspiracją dla van Gogh'a. Dlatego właśnie ich obu tu zestawiłam. Z jednej strony wierny obraz rzeczywistości - z drugiej ten wierny obraz poddany "rasowaniu". Van Gogh na żywo zachwyca mnie niezwykle. Mimo, że bohomaz właściwie, karykatura świata, złamanie zasad. Ale takie było właśnie założenie. I on i inni malowali tak bo chcieli właśnie tak malować. Bo tak widzieli świat. Nie dlatego, że nie umieli zrobić wiernego szkicu rzeczywistości. Biografia van Gogha, Gauguin'a, Toulouse-Lautrec'a - polecam wszystkim.

    Cytat Zamieszczone przez Pierogowy Zobacz posta
    Adekwatnie jest przy fotografii krajobrazu;
    Bycie tylko kolejnym wiernym świadkiem;
    [/FONT]Natura.Światło.Chwila.To.
    Toteż jeśli decyduję się na udział w misterium :bycia jedynie wiernym obserwatorem piękna natury...to nie widzę potrzeby stosowania środków służących spotęgowaniu i efekciarstwa.

    Nie mi jest dane pisać co jest dobre ,a co gorsze,to także nieistotne.
    Ale fotografowanie krajobrazu ociera się czasami bardziej ,czasem mniej o stronę duchową...wyzwala uczucia...trwałe.

    (...)
    Ale...
    Chcę oddać piękno i niepowtarzalność chwili albo decyduję się i odczuwam kompleks człowieka i pragnę "udoskonalać "krajobraz...
    Czy istnieją jeszcze fotografowie ,którzy dla odpowiedniego kadru i światła w motywie, wędrują po kilkanaście razy w to same bezludne miejsca i ...czekają...? Nawet po kilka lat ?Na odpowiednią chwilę aby zluzować migawkę ?
    Czy współczesny fotograf spędza jeden dzień pod chmurką i przy pomocy suwaczków uzyskują rezultat -czterech pór roku za jednym naświetleniem?

    Heroizm i respektowanie natury w fotografii -czas przeszły.

    Przecież [...]świat jest jedynie chwilowym zakłóceniem w swobodnym przepływie światła .[...] cytując za Stasiukiem.

    ...Dla mnie żadna fotografia nie oddaje w pełni ulotności chwili. Nie oddaje w pełni piękna natury. Nie jest atrapą świata rzeczywistego. Nie oczekuję tego od fotografii. Oczekuję wrażenia. Wrażenia rozumianego nie jako tricki i efekciarstwo. Rozumianego zarówno jako "światła i cienie" Caravaggia, "łagodny realizm" Millet'a jak i "maźnięcia" van Gogh'a.
    ...Nie ma dla mnie znaczenia - przy oglądaniu zdjęcia - czy fotograf szedł po to jedno ujęcie sześć dni i sześć nocy czy tylko cztery godziny. Wierzę, że dla Niego ma znaczenie. Dla mnie na miejscu fotografa miałoby.
    ..."Chcę oddać piękno i niepowtarzalność chwili albo decyduję się i odczuwam kompleks człowieka i pragnę "udoskonalać "krajobraz..."
    ..."Nie mi jest dane pisać co jest dobre ,a co gorsze,to także nieistotne." ...
    dla mnie interesujące. O fotografii jako sztuce nie wiem właściwie nic. Jestem widzem "niewyedukowanym" .



  8. #8
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Galeria: KOLOROWE Bieszczady

    Anioł bieszczadzki nasłonecznił, to ode mnie też słonko - dla wszystkich wędrujących, fotografujących lub nie. : )))
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  9. #9

    Domyślnie Odp: Galeria: KOLOROWE Bieszczady

    Az okulary przeciwsloneczne musialam ubrac tak nam slonkiem porazilas :]

  10. #10
    Fotografik Roku 2013
    Fotografik Roku 2012
    Fotografik Roku 2011
    Awatar Pierogowy
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Tarnowskie Góry Wysokie
    Postów
    1,010

    Domyślnie Odp: Galeria: KOLOROWE Bieszczady

    hallo;

    Jakże się cieszę z faktu ,że różnimy się w postrzeganiu fotografii.
    Cała przyjemność jest po mojej stronie i to w tak doborowym towarzystwie... kobiet.
    Zazdroszczę wam czytelnego wyrażania myśli- poprzez słowo pisane,z czym ja mam problem już od dawna.
    Nie zamierzam was namawiać ,aby moje okulary były waszymi.
    Nie.

    Ale ...o parę spraw ...wspomnianym przez Was wcześniej dopytam się bardziej,wybaczcie to wynika z mojego braku oczytania i braku obiektywnego spojrzenia.
    Wszak piszę to z pierwszej osoby i subiektywnie postrzegam wynikłe okoliczności.;

    Reprodukcja nie przedstawia obrazu tak samo.Nawet obiektywnie (poprzez obiektyw-jego krzywiznę,głębie,perspektywę,aberrację itd)
    Portret osoby ,do której wzdycha Filon na portalu randkowym jest niekoniecznie odzwierciedleniem tej samej osoby w realu (obiektywnie itd...).Nawet poprzez fotografię tzw.numeryczną ,albo tym bardziej nie...
    A jednak jest tą samą osobą .
    Na bezpośredni kontakt z obrazem ,wiele składowych ma wpływ- weźmy na ten przykład jego ... wielkość tzn: wymiar .(wracam do mistrza Michelangelo Merisi i katedry Joannitów)
    Nie muszę nikomu wspominać o działaniu i postrzeganiu wielkogabarytowych reklam.
    Więc dane płótno ,jego oprawa,rodzaj zastosowanego światła jak i pomieszczenie do którego było przeznaczone
    (lub też zostało specjalnie zaprojektowane ,aby uwypuklić jego oryginalność)
    ma niebagatelne znaczenie w odbiorze .
    Jeżeli obiektywizm jest przeznaczony do odbioru indywidualizmu ,to smakuje podobnie jak woda w odróżnienia od ...wina.
    Moim zdaniem ,podziwianie np:Turnera nie widząc jego obrazów "na żywo" jest tekstem równie niewiarygodnym jak... przemowa o naprawie świata ,wygłoszona przez niedoszłą miss, w czasie konkursu piękności.;

    (jeszcze odnośnie Caravaggia.... mina moja byłaby jeszcze bardziej poruszona ,gdyby okazało się ,że autorem był ktoś inny,ale
    ...Caravaggio dodawał swojej własnej krwi do farb,chyba do ugru i ochry ,więc ...
    ale wprowadzając niepewność w postrzeganiu obrazu ,starasz się pomniejszyć jego odrębność...czyżby szyderczy uśmiech stał na przeszkodzie w prostym zachwycie w trakcie oglądania dzieła ?
    ... mam troszkę inaczej... );

    przepraszam za te skoki ,brak składu i porządku w formie,ale próbuje zapisać potok myśli :))

    wracam do fotografii...
    [...]
    czarno-białej matrycy...podkręcić chmury i uzyskać efekt nawałnicy i burzy...[...]
    po kolei: użyłem czarno białej błony AgfaPan50 ,efektu burzy nie stworzyłem ,gdyż ona ...była...;wyrównałem luminancję chmur poprzez twardego wrattena ,połówka 0,7 i polaryzację liniową,plus filtr green-a coby rozjaśnić purpurę ,która otoczyła krajobraz poprzez skok kolorymetryczny :)),błona niedowołana w rodinalu aby kontrast był nie za wysoki....aaa...suwaczki spały :)

    [..]niebieska trawa
    rozkład halogenków srebra poprzez absorpcję światła plus użycie bromu jako papieru niestety dało tylko odcienie szarości ...i tak to widziałem -gdy naciskałem wężyk spustowy...

    [...]odbiorca będzie miał własna ocenę
    pierwszym odbiorcą jestem ja sam,
    czy pomiędzy fotografią strzeloną "z biodra" ,z pobytu przypadkowego na połoninie ,a tą wyczekaną przez parę kolejnych eskapad,wypełnioną strukturą światła ...ma postawić znak równości ?
    oczywiście każdy śpiewać może ,ale czy moje uszy muszą czekać aż do refrenu ?

    [...] nie ma dla mnie znaczenia ,czy fotograf szedł tam sześć dni czy tylko cztery godziny
    w takim razie dlaczego mamy czytać biografie poszczególnych malarzy,jeśli mam odczuwać sztukę wrażeniowo ,przecież to nieistotne kim byli ,jak tworzyli itd...:))

    i tutaj powinienem postawić kropkę...ale

    pojawia się zagadnienie... interpretacji !!!

    [...] Wydaje się
    ,że człowiek posiada głęboko zakorzenione sekretne pragnienia dotyczące wyglądu rzeczy.
    Nie wie dlaczego,jednak wolałby,żeby wyglądały inaczej,niż ma to miejsce w istocie.
    I chce czuc się szczęśliwy,gdy artysta stawia przed nim przedmioty,które są zgodne z jego pragnieniami[..]


    Jose Ortega y Gasset

    Interpretacja jak nowoczesna forma zrozumienia ?
    ale przecież ona :
    -niszczy prawdę sztuki,
    -kryje się w niej zemsta rozumu nad wolną wyobraźnią odbiorcy,
    -jest cenzurą nad spontanicznym spojrzeniem...

    Każda moja fotografia jest interpretacją krajobrazu (a to przecież tylko dokument ).

    ps.
    świetnie, że się nie rozumiemy,smutek mnie ogarnia gdyby wszystko było takie same
    ....równina....
    może,dlatego wspólnie przynajmniej lubimy góry :))

    lubię też portret z 1887 roku kiedy to Henri Toulouse-Lautrec namalował V.van Gogha. ...:)

    to malarze holenderscy odnaleźli w pejzażu sedno przyjemności wywołanej prze malarstwo,pejzaż stał się główną treścią ,a nie jedynie tłem !!!
    a dla impresjonistów to Holendrzy stali się inspiracją (np.Jacob van Ruisdael),aby nadać kształt ich wizji świata :))

    maciejko jam nieukształtowany człowiek i daleko mi do akademickiego obiektywizmu ,wybacz

    dzięki

    adekwatnie...zmierzch muzyki rockowej następuje poprzez zgaszenie gitary elektrycznej - instrumentami klawiszowymi ?
    suwaczkami .













    "Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Galeria: CZARNO-BIAŁE Bieszczady
    Przez Pierogowy w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 507
    Ostatni post / autor: 12-09-2016, 15:27
  2. Galeria "Bieszczady w PRL"
    Przez Basia Z. w dziale Bibliografia Bieszczadów
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 05-10-2012, 11:30
  3. Galeria - Bieszczady
    Przez Trauma w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 05-05-2007, 23:10

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •