Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
J...lubię kiedy zdjęcie jest "jakieś".
hallo;

może jest tak jak napisałaś.

Piktorialna fotografia jest mi znana ,ale w traktowaniu fotografii jako medium, bliżej mi do grupy f-64, ujęć Eugene Atgeta itd.
Fotografia krajobrazowa jako gatunek ,jest daleka od konfrontacji i chyba nie jest jej potrzebna" proteza" epatowania szokującymi ujęciami.
Ego fotografującego powinno zatrzymać się w odpowiedniej proporcji do piękna świata i ulotności chwili,...nie wystawać ponad ...
To wynika z szacunku i ciągłego zachwytu nad otaczającym nas ,zmieniającym się krajobrazem.

Tak jak pisałaś ...trzy różne pary oczu...trzy spojrzenia...trzy rzeczywistości.
Nie jesteśmy stworzeni jak szablon...z metra cięty.
Ale chyba nie to jest istotą...
Zanim zwolni się migawkę i światło popłynie przez obiektyw na materiał światłoczuły ,w tym samym momencie inne światło,światło wewnętrzne powinno przepłynąć od strony fotografującego ...poprzez wizjer.

Wspominasz o Van Goghu i Jean-Francois Millet.
Lubisz ich prace...a może reprodukcje ich dzieł (widziałaś obraz "The Angelus" przed i po renowacji !!!)...???
Zadaję pytanie gdyż tak było ze mną ...
Inny kolega po pędzlu jest moim ulubionym-Caravaggio.Czasami coś co wydaje się nijakie,widziane po tysiąckroć okazuje się poezją zmaterializowaną przy pomocy farb olejnych ,ale musi być widziane na żywo .

W 1608 r.Caravaggio namalował potężny(chyba ok.3,5m-5m) olej na płótnie " Ścięcie św.Jana Chrzciciela ".Widywałem go często w albumach jako reprodukcję lepszą lub gorszą ,większą lub mniejszą.Historia powstania tego dzieła jest pasjonująca,ale nie robił na mnie wrażenia jako płótno.Lubiłem inne.Aż... włóczęgowskie buty zawiodły mnie na Maltę do stolicy La Valletty,do oratorium katedry Joannitów -św.Jana.Obraz, który jest raczej jedną ciemną plamą i jedynie ludzkie postacie rozświetlają odbitym światłem ten półmrok.Poza tym płótno znajduje się w równie słabo oświetlonym miejscu świątyni,w komponowane jest wręcz w jego mrok...i scena ...,dramatyczna chwila...bezsilność i zarazem namacalność chwili...bycie jedynie świadkiem zdarzenia ,wiernym świadkiem...Jeszcze mi ciarki przechodzą na wspomnienie chwili.
I nie ważne jest, rozświetlenie równomierne lampami obrazu,coby fakturę pędzla uchwycić,czy reflektorami barwnymi podkreślać poszczególne tonacje płótna i potegować dramatyzm.

Adekwatnie jest przy fotografii krajobrazu;
Bycie tylko kolejnym wiernym świadkiem;
Natura.Światło.Chwila.To.
Toteż jeśli decyduję się na udział w misterium :bycia jedynie wiernym obserwatorem piękna natury...to nie widzę potrzeby stosowania środków służących spotęgowaniu i efekciarstwa.

Nie mi jest dane pisać co jest dobre ,a co gorsze,to także nieistotne.
Ale fotografowanie krajobrazu ociera się czasami bardziej ,czasem mniej o stronę duchową...wyzwala uczucia...trwałe.


A co do zabawy w klawiaturę...
Sądzę,że każda fotografia cyfrowa zanim zostanie pokazana powinna przejść przez program służący edycji.
To wynika ze skonwertowania Raw-a,a także z ograniczenia matrycy.
Używam także filtrów połówkowych,kolorymetrycznych,polaryzacyjnych.
Suwaczki "trickowe"używam w pracy komercjalnej i wręcz wyczuwam ich stosowanie jak głodny pies kości.

Ale...
Chcę oddać piękno i niepowtarzalność chwili albo decyduję się i odczuwam kompleks człowieka i pragnę "udoskonalać "krajobraz...
Czy istnieją jeszcze fotografowie ,którzy dla odpowiedniego kadru i światła w motywie, wędrują po kilkanaście razy w to same bezludne miejsca i ...czekają...? Nawet po kilka lat ?Na odpowiednią chwilę aby zluzować migawkę ?
Czy współczesny fotograf spędza jeden dzień pod chmurką i przy pomocy suwaczków uzyskują rezultat -czterech pór roku za jednym naświetleniem?

Heroizm i respektowanie natury w fotografii -czas przeszły.

Przecież [...]świat jest jedynie chwilowym zakłóceniem w swobodnym przepływie światła .[...] cytując za Stasiukiem.