
Zamieszczone przez
Pierogowy
Już dziewiętnastowieczny esteta Mallarme stwierdził,że wszystko istnieje po to,by znaleźć się na fotografii...,a ja z tymi słowami mam problem do dziś...tzn:
Fotografowanie jest nie tylko rodzajem zaświadczenia o przeżyciu czegoś, jest także środkiem rezygnacji z przeżyć ,ponieważ człowiek ogranicza je wyłącznie do poszukiwania ładnych widoków,a przeżycia przekształca w obrazy i pamiątki.
Podróże( które to uwielbiam bardzo...)stają się strategią gromadzenia zdjęć.
Sama czynność wykonywania zdjęć działa kojąco i łagodzi ogólne poczucie zagubienia towarzyszące ludziom ,zwłaszcza w podróży.
Większość turystów odczuwa przymus odgrodzenia się aparatem fot.od czegoś ,co jest godne uwagi,a co spotyka nas w drodze.Niepewni jak zachować się w podróży robią zdjęcia...
Kurczę,odznaki tej skłonności zauważyłem także u siebie...!