tym razem nie, nie było diabełków, ale anioły kupiła "na pniu" Agnieszka; takie jeszcze nie pomalowane (miała też Agnieszka magiczną przygodę z cerkiewną szafą, ale to inna bajka),
a sam jak będę w Smolniku (chyba zaniedługo), to zamówię sobie na pewno coś diabełkowego u Braci.
a te drzwi (świetny motyw) słyszały, że jakby był z nami taki jeden Tomek, to na pewno pięknie by je uwiecznił
a mi zostaje pocieszać się Franciszką, bo tu kadr nie bardzo udany:
DSC028462.jpg
HADAMLICZ: ładnie, ale masz takie świetne zdjęcie z całą gromadką na szlaku...
aha, ciekawe kto te pawie chciał podniecać - mam pewne podejrzenia ;D




Odpowiedz z cytatem