leśny fast food
huboburger na miejscu raz![]()
leśny fast food
huboburger na miejscu raz![]()
hallo;
Czarnohora, zima, połonina, jakieś 1400 m.n.p.m., cztery budynki.
Jeden z nich to koliba, wchodzę do następnego. Zgrzyt lodu pod butami zamienił się w dźwięk stąpania po kamyczkach-zamarzniętych odchodach owiec,-więc jestem w owczarni...przynajmniej tak się to nazywa latem, gdy potomkowie Hucułów wypasają tu trzodę i bydło.
Ciemno, zamglone światło dociera spomiędzy nieszczelności belek w konstrukcji ścian.
Muszę odczekać chwilę, aż oczy przejdą z olśnienia śniegiem w stan widzenia piwnicznego.
Jeszcze chwila.
Widzę jakąś postać...człowiek...nie, to nie człowiek .
On.
Pasterz.
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
Aktualnie 10 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 10 gości)