Całkiem miło w kieracie dziennym dopadły mnie refleksje Mistrza Pierogowego, więc podzielę się swoimi.

Cytat Zamieszczone przez Pierogowy Zobacz posta
Fotografia krajobrazowa jako gatunek ,jest daleka od konfrontacji i chyba nie jest jej potrzebna" proteza" epatowania szokującymi ujęciami.
Ego fotografującego powinno zatrzymać się w odpowiedniej proporcji do piękna świata i ulotności chwili,...nie wystawać ponad ...
To wynika z szacunku i ciągłego zachwytu nad otaczającym nas ,zmieniającym się krajobrazem.

Tak jak pisałaś ...trzy różne pary oczu...trzy spojrzenia...trzy rzeczywistości.
Nie jesteśmy stworzeni jak szablon...z metra cięty.
Ale chyba nie to jest istotą...
A dla mnie to jest istotą. Nadajemy formę naturze, kształtujemy ją.
Jest taka, jak postrzegają ją nasze zmysły, nasza psychika, doświadczenia, możliwości...
Niewidomy poczuje ten krajobraz poprzez węch, temperaturę, ruch powietrza, dźwięk, fakturę. Barwa i kadr nie będą miały znaczenia, a przyroda nic nie straci na swojej wartości.
Powrócimy do fotografii, do rysowania za pomocą światła.
Czy krajobraz czarno-biały będzie bardziej naturalny od niebiesko-czerwonego?
Jaka będzie różnica czy fotografik użyje kliszy czy suwaka?
Czy czarna trawa jest bardziej wiarygodna od trawy niebieskiej?
Starsze pokolenie uzna za normę trawę szaro-czarną, bo tak ich wychowała technika.
Młodsze pokolenie znacznie trudniej przyjmie ten odbarwiony świat – toż, to jakieś dziwadło!;-)
Nasze ego i odbiór świata to spójna całość.
Cytat Zamieszczone przez Pierogowy Zobacz posta
Zanim zwolni się migawkę i światło popłynie przez obiektyw na materiał światłoczuły ,w tym samym momencie inne światło,światło wewnętrzne powinno przepłynąć od strony fotografującego ...poprzez wizjer.

Właśnie tak to widzę

Przykład z obrazem Caravaggio to potwierdza.
Obiektywnie rzecz biorąc powinieneś tak samo widzieć dzieło, czy było w postaci reprodukcji czy oryginału.
W każdym przypadku obraz przedstawiał to samo.
A jednak musiały zadziałać inne czynniki. Twoje nastawienie, że patrzysz na prawdziwe machnięcia pędzla mistrza (hi hi ciekawe jaką miałabyś minę, gdybyś dowiedział się, że to fałszywka;-), odpowiedni nastrój, świadomość sztuki, może jeszcze coś...
Cały czas zmierzam do subiektywnego odbioru i własnego modelowania świata.
Ty postrzegasz tak, a ja podobnie lub inaczej. I nawet gdybyśmy oboje byli wiernymi świadkami, to nasze obrazy zapewne by się różniły.

I jeszcze o „funkcji” fotografii...
Pewnie można by jej przypisać wiele znaczeń i zastosowań.
Tak jak z lasem, każdy potrzebuje czego innego: deski, opał, grzyby, chlastanie pokrzywami, terapię zielonym...
Asia i ja, ciekawie patrzymy na to „ego” wystające spoza ramek zdjęcia;-)))

Cytat Zamieszczone przez Pierogowy Zobacz posta
Adekwatnie jest przy fotografii krajobrazu;
Bycie tylko kolejnym wiernym świadkiem;
Natura.Światło.Chwila.To.
Toteż jeśli decyduję się na udział w misterium :bycia jedynie wiernym obserwatorem piękna natury...to nie widzę potrzeby stosowania środków służących spotęgowaniu i efekciarstwa.
Nie mi jest dane pisać co jest dobre ,a co gorsze,to także nieistotne.
Ale fotografowanie krajobrazu ociera się czasami bardziej ,czasem mniej o stronę duchową...wyzwala uczucia...trwałe.
(...)
Ale...
Chcę oddać piękno i niepowtarzalność chwili albo decyduję się i odczuwam kompleks człowieka i pragnę "udoskonalać "krajobraz....
A czy jak użyłeś czarno-białej matrycy, żeby „podkręcić” chmury i uzyskać efekt nawałnicy czy burzy, to czy już było poprawianie natury czy wizja artysty?

Cytat Zamieszczone przez Pierogowy Zobacz posta
Czy istnieją jeszcze fotografowie ,którzy dla odpowiedniego kadru i światła w motywie, wędrują po kilkanaście razy w to same bezludne miejsca i ...czekają...? Nawet po kilka lat ?Na odpowiednią chwilę aby zluzować migawkę ?
Czy współczesny fotograf spędza jeden dzień pod chmurką i przy pomocy suwaczków uzyskują rezultat -czterech pór roku za jednym naświetleniem?

Heroizm i respektowanie natury w fotografii -czas przeszły.

Heroizm...mówisz o technice, o środkach dotarcia do celu.
To znów subiektywne podejście, czyli jakie musisz ponieść koszty, żeby uzyskać określony efekt.
Gra jest warta świeczki, jeśli przede wszystkim niesie satysfakcję fotografującemu.
Ale równie wiele radości sprawia, dostrzeganie małych rzeczy w sekundach życia.
W jednym i drugim przypadku odbiorca będzie miał własną ocenę.