Całkiem miło w kieracie dziennym dopadły mnie refleksje Mistrza Pierogowego, więc podzielę się swoimi.
A dla mnie to jest istotą. Nadajemy formę naturze, kształtujemy ją.
Jest taka, jak postrzegają ją nasze zmysły, nasza psychika, doświadczenia, możliwości...
Niewidomy poczuje ten krajobraz poprzez węch, temperaturę, ruch powietrza, dźwięk, fakturę. Barwa i kadr nie będą miały znaczenia, a przyroda nic nie straci na swojej wartości.
Powrócimy do fotografii, do rysowania za pomocą światła.
Czy krajobraz czarno-biały będzie bardziej naturalny od niebiesko-czerwonego?
Jaka będzie różnica czy fotografik użyje kliszy czy suwaka?
Czy czarna trawa jest bardziej wiarygodna od trawy niebieskiej?
Starsze pokolenie uzna za normę trawę szaro-czarną, bo tak ich wychowała technika.
Młodsze pokolenie znacznie trudniej przyjmie ten odbarwiony świat – toż, to jakieś dziwadło!;-)
Nasze ego i odbiór świata to spójna całość.
Właśnie tak to widzę![]()
Przykład z obrazem Caravaggio to potwierdza.
Obiektywnie rzecz biorąc powinieneś tak samo widzieć dzieło, czy było w postaci reprodukcji czy oryginału.
W każdym przypadku obraz przedstawiał to samo.
A jednak musiały zadziałać inne czynniki. Twoje nastawienie, że patrzysz na prawdziwe machnięcia pędzla mistrza (hi hi ciekawe jaką miałabyś minę, gdybyś dowiedział się, że to fałszywka;-), odpowiedni nastrój, świadomość sztuki, może jeszcze coś...
Cały czas zmierzam do subiektywnego odbioru i własnego modelowania świata.
Ty postrzegasz tak, a ja podobnie lub inaczej. I nawet gdybyśmy oboje byli wiernymi świadkami, to nasze obrazy zapewne by się różniły.
I jeszcze o „funkcji” fotografii...
Pewnie można by jej przypisać wiele znaczeń i zastosowań.
Tak jak z lasem, każdy potrzebuje czego innego: deski, opał, grzyby, chlastanie pokrzywami, terapię zielonym...
Asia i ja, ciekawie patrzymy na to „ego” wystające spoza ramek zdjęcia;-)))
A czy jak użyłeś czarno-białej matrycy, żeby „podkręcić” chmury i uzyskać efekt nawałnicy czy burzy, to czy już było poprawianie natury czy wizja artysty?
Heroizm...mówisz o technice, o środkach dotarcia do celu.
To znów subiektywne podejście, czyli jakie musisz ponieść koszty, żeby uzyskać określony efekt.
Gra jest warta świeczki, jeśli przede wszystkim niesie satysfakcję fotografującemu.
Ale równie wiele radości sprawia, dostrzeganie małych rzeczy w sekundach życia.
W jednym i drugim przypadku odbiorca będzie miał własną ocenę.



Odpowiedz z cytatem