Stronka - ql, SB jak zwykle wierny jak rzeka... (swoim trasom).

Co do Sylwestra to byłam w Polańczyku, liczy się? Hmmmm... chyba nie... no ale pragnę powiedziać, że 1 stycznia powitał nas bajkową pogodą, mróz i słoneczko. A w barze u Maliny - kwaśnica (dla mnie za pikantna).

Pozdrawiam i odzywaj się tu częściej Bywalcze - smutno tu bez Ciebie. proszę wciąć forumowiczów w obroty!

wasza