Trochę z ducha Mickiewicza, Fredry i Krasickiego i bardzo trąca myszką.
I bardzo dobrze! Bo jak widzę dookoła współczesne wydanie poezji, bez rymu, rytmu i pomysłu, za to "ach, jakżem natchnionym", gdzie w zasadzie każdy może napisać cokolwiek i nazwać to poezją, to na ust mych korale cisną się słowa mało poetyckie.
Brawo Lisk! Naprawdę mi się podoba.


Odpowiedz z cytatem