Nie wybrała się sójka, jak chciała, za morze,
Ale siedzieć wciąż w domu też nie chce nieboże.
Nałożyła na talerz w potrawce owady,
Przy drugim ją olśniło- poleci w Bieszczady!
Przerwała więc obiad i pędem do szafy
Spakowała walizkę ze skóry żyrafy
I już miała wychodzić gdy myśl ją zatrzyma
Po co mam tak się spieszyć gdy w Bieszczadach zima
Czy nie lepiej bym wiosny lub lata czekała
I o całej wyprawie na śmierć zapomniała.


Odpowiedz z cytatem