Tak ze dwa lata temu robiłem zęba w Ustrzykach.... u jednego majstra bo dentystą to go nazwać nie można. Tego co miał nie dał rady wyrwać rozwalił koronę sąsiadowi no i skończyło się w Brzozowie na chir. szczęki z medykami dentystami zawsze był w Bieszczadach problem no ale kiedyś z zębem to się szło do kowala na park konny. Mnie szczerze bliższe są odpowiedzi Admina a i o biórwach z gminy też się nasłuchałem oj nasłuchałem kawoszki za.....A czego się można w Bieszczadach przestraszyć? a wszystkiego zależy od pacjenta, delikwenta. Jeśli to ma być thriller to erozjii hehehe jak horror to tej krwi przez ziemię wypitą


Odpowiedz z cytatem