Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
Kiedy tak czytam, czego oczekujesz to mam bardzo mieszane uczucia.Znam sporo literatury tzw.bieszczadzkiej i nerwy mnie biorą kiedy spotykam w niej jakieś głupości. Bywają one popełniane nawet przez tych, którzy tam żyją, bywają, uważają się za znawców. Nie wyobrażam sobie, ze można coś z sercem napisać, nie mając o tym pojęcia (chyba że fantazje).Jak chcesz pisać o domu, środowisku głównych bohaterów i ich relacjach z innymi nie będąc TAM nawet przejazdem? Życzę Ci bardzo powodzenia, ale radzę - rozejrzyj się dokładnie, bo same odpowiedzi na pytania, czy lektura nie pozwolą Ci ( może się mylę, oby!) oddać klimatu, uczuć, wrażeń itp.
Pozdrawiam serdecznie.