No cóz tak faktycznie subiektywnie:

- czy to prawda, że brakuje dentystów (nawet w promieniu 100km)
czy ja wiem...no nie ma lekarzy w każdej wiosce, ale mając problem nie trudno nam było się dostać w miarę szybko do Leska, a tam ... chyba wszystko jest co trzeba.
- a pomoc medyczna w razie nagłego wypadku
Karetki mają, nawet helikopter...strach przed nie dotarciem pomocy na czas chyba porównywalny z tym w zatłoczonej Warszawie
- jak miejscowi reagują na takich nowych, sprowadzających się "mieszczuchów, co to im powietrze zabierają"
Chyba w taki sam sposób, jak gdzie indziej. Zazdrość nie ma charakteru geograficznego. Słyszałem nieliczne przypadki "niepochlebnego" wyrażania się o kimś, kto "osiadł".
- jak z obsługą w urzędach - Europa, czy horror (jak to w Europie)
Urząd gminy odwiedzam regularnie, choć niezbyt często - obsługa OK.
Z urzędem powiatowym miałem do czynienia regularnie do ok. 2006? Było OK, w każdym razie żadnych powodów do anegdot rodem z Konopielki
- czy znacie jakieś miejscowe odzywki, zwyczaje, - których użycie lub naruszenie może obrazić kogoś "na śmierć"
Nic takiego mi się w uszy nie rzuciło.
- jak wyglądają i BRZMIĄ noce z punktu widzenia i słyszenia mieszkańca (czyli przez cały rok, w poszczególnych miesiącach)
Letnie niestety bywają wypełnione glosami turystów, w pozostałych okresach? Dość podobnie, cisza, jakieś szczekanie, wycie, latem chrząszcze, wiatr.
- co może być najdotkliwsze dla mieszczucha zimą
Dojazd samochodem, odśnieżanie, konieczność zadbania o ogrzewanie (palenie w kominku, rąbanie drewna), problem z zasięgiem w środku budynku (trzeba np. wychodzić na jakiś taras) - jako jednakże mieszczuch w drugim pokoleniu muszę powiedzieć, że mnie akurat te "problemy" frajdę przynoszą.
- jak wygląda kwestia bezrobocia, codziennego życia mieszkańców, patologii społecznych, alkoholizm itp.
Bezrobocie? No cóż, wskaźniki znajdziesz na BIP-ach. Wiem, że w sezonie takim, czy innym w "mojej" okolicy nie ma chyba wielkiego problemu z "dorobieniem", a stawki, jakich niektórzy "spece" żądają są nieraz kilkakrotnie wyższe od tych, jakie w końcu zapłaciłem tzw. firmie - osobie prowadzącej działalność gospodarczą.

Codzienne życie? Chyba się niczym szczególnym nie wyróżnia.

Patologie? No, jest relatywnie bezpiecznie, porównując do miast, szczególnie dużych. Włamań, czy kradzieży nie ma (przynajmniej na razie), ale chyba ze wzrostem popularności regionu i przybędzie tych nieuczciwych "na gościnnych występach" może przybędzie.

Alkoholizm? Chyba w normie...krajowej normie

Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w nowym roku:)