"Nigdy nie zapomnę, jak w styczniu 2001 roku - prowadziłam wtedy szkolenie medyczne na kursie I stopnia na Połoninie Wetlińskiej - miałam bardzo dramatyczne spotkanie z wilkami. Wybrałam się na nartach na spacer w kierunku Srebrnej Przełęczy. Uszłam może kilkaset metrów od schroniska, gdy zauważyłam krążące wokół mnie sylwetki zwierząt. W odległości kilkudziesięciu metrów ode mnie dreptało, spoglądając spode łba w moją stronę, sześć przyczajonych postaci - jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, co to za zwierzaki. Miałam radiotelefon, więc krzyknęłam do kolegów na dyżurkę, żeby spojrzeli przez lornetkę, co to za zwierzątka. Dosłownie za kilkadziesiąt sekund pruły w moim kierunku dwa skutery - drapieżniki (bo jednak były to prawdziwe wilki) czmychnęły, ja zaś do dziś nie chodzę samotnie po Połoninie..."



Odpowiedz z cytatem
Zakładki