Jako ze doszly do nas pogloski , ze chca zamknac bazar na dworcu świebodzkim we Wrocławiu , postanowilismy czym predzej odwiedzic to klimatyczne miejsce ponownie. Na szczescie nic sie nie zmienilo przez ostatnie 4 lata- torowy handelek kwitnie :) W wielu miejscach mozna sie poczuc jakby sie czlowiek teleportowal gdzies daleko na wschod. Bardzo rzadko slyszy sie polski jezyk, a przewazajaca wiekszosc handlarzy stanowia osobniki o zlotych zebach i kaukaskiej urodzie , wykrzykujacy z milym uszom akcentem "pięęęęęęękne majteczki tylko 3 zlote", "ooooostatnie rajstopki na zgrabne nozki".
Im dalej od dworcowych budynkow- handel schodzi ze straganow prosto na torowisko , a targ coraz bardziej zaczyna przypominac jeden wielki piknik. Sprzedajacy wygrzewaja sie w sloncu, pociagaja tanie wina, zawieraja tajne interesy, podrywaja płec przeciwna (choc nie zawsze tylko przeciwna) Zapach piwa miesza sie zapachem smaru ze starych kół zębatych, osiek z pojazdow przypominajacych "mini-łunochody", zardzewialych szyn, starych ksiazek czy wszelakiego szpeja roztaczajacego woń wilgotnej omszałej piwnicy :) Dolatuje nas nawet zapach dawno nie sprzątanego chomika- faktycznie- na torach stoi klatka i mozna nabyc puszyste zwierzatko!
Wycieczke konczymy w klimatycznym barze "U Rycha" gdzie pozeramy zurek, grochowke oraz dziwne i niezmiernie pyszne pierogi , ksztaltem i smakiem raczej przypominajace czeburieka.
Mam nadzieje , ze nie zamkna tak szybko tego przybytku i los nam pozwoli jeszcze nieraz sie tu powlóczyc....
![]()


) Zapach piwa miesza sie zapachem smaru ze starych kół zębatych, osiek z pojazdow przypominajacych "mini-łunochody", zardzewialych szyn, starych ksiazek czy wszelakiego szpeja roztaczajacego woń wilgotnej omszałej piwnicy :) Dolatuje nas nawet zapach dawno nie sprzątanego chomika- faktycznie- na torach stoi klatka i mozna nabyc puszyste zwierzatko!













Odpowiedz z cytatem