Jeszcze jakieś 8 lat temu sprzedano mi takie tekturowe bilety na stacji kolejowej Ważne Młyny.
Też mnie wtedy tak to zdziwiło, że aż do dziś zapamiętałam.
Oczywiście z wcześniejszych czasów doskonale pamiętam i mam w domu sporo, nie tylko polskich ale dużo słowackich (kiedyś zbierałam do rozliczeń obozów "Almaturu")
B.



Odpowiedz z cytatem