Jak zwykle zgadzam się z Tobą.
Wypadek jest czymś co się może zdarzyć każdemu, nie tylko nierozsądnym. Żmija może przecież ukąsić każdego, skręcić nogę też może każdy.
Problemem jest ogólne niedofinansowanie całej służby zdrowia, w tym i służb ratowniczych, zaś w tym i GOPR.
Najważniejszy ze sposobów o jakim piszesz to poświęcenie tych 15 % kosztów biletów wstępu na miejscowy GOPR.
TOPR dostaje w ten sposób dość znaczącą dotację od wszystkich turystów, którzy kupują bilety wstępu do TPN.
Zaś dyrekcje BdPN kręci jak tylko może aby uniknąć zapłacenia tych 15 % na lokalny GOPR - i tutaj szukałabym największych rezerw finansowych.
B.



Odpowiedz z cytatem