No widzisz, a my chcieliśmy ubezpieczenie na Norwegię i tam nie było opcji poza szlakiem w parku narodowym, po prostu poza szlakiem-poza ubezpieczeniem.
A jak ubezpieczyciele potem lawirują, żeby tylko NIE wypłacić tego co się ubezpieczonym należy to po każdej klęsce żywiołowej widzimy.
No to jak usłyszałam poza szlakiem poza ubezpieczeniem to już nie brałam, bo ile ja tam byłam na szlaku?pół dnia?swoją drogą akurat ten kawałek na szlaku się okazał być najbardziej niebezpieczny z całego wyjazdu;-)