Uf-wetknąłem kij w mrowisko po kilku rozmowach z ratownikami TOPR bo tam się ostatnio kręciłem dochodzę do wniosku że wystarczy zmusić TU do płacenia za akcje GOPR jeżeli turysta ma ubezpieczenie.Na chwilę obecną sytuacja wygląda następująco-Masz ubezpieczenie wykupione w TU ale GOPR nic z tego nie ma ponieważ przepisy w Polsce nie nakazują wypłaty pieniędzy dla GOPR za prowadzoną akcję.Tzn że ubezpieczenia kilku moich znajomych koszt 253 zł na rok obejmujące amatorskie wyprawy -niekomercyjne-do 6tyś m npm. są ważne wszędzie tylko nie u nas.My musimy mieć nadzieje że w razie W nie zabraknie ratownikom np.paliwa do skutera lub zwykłych bandaży-to smutne