Napisane przez jednego z tych "idiotów"
http://naszepagory.pl/index.php?opti...ecki&Itemid=14
edit:
To mi w sumie przypomniało, żeby kupić GPSa. W takiej sytuacji odpalasz i jak po sznurku w bezpieczne miejsce. Własnie w Norwegii gieps mi uratował może nie życie, bo nie było zagrożenia na tamta chwilę, ale jednak nagle nie było nic widać, a zejście ze szczytu były tylko jedno.



Odpowiedz z cytatem