Zimą śpisz w schronisku, więc płacisz, dojazd też kosztuje i to wcale nie mało - więc wyjazd wychodzi jak nie za 500zł to za 150. Polacy mają dziwną mentalność - NAM SIĘ NALEŻY. A gucio się należy - to co robimy dla własnej przyjemności, mamy robić z własnych funduszy. Nie mamy państwa opiekuńczego - które nad każdym obywatelem się pochyli, pogłaska po główce i powie ależ Jasiu nie płać składki na NFZ wyleczymy Cię, nie płać ubezpieczenia domu - jak się spali damy Ci na nowy. To nie tak działa. Chcesz coś mieć to płać. Ubezpieczenie górskie - nawet jakby było - nie będzie obowiązkowe. Chce się Jaś ubezpieczyć, się ubezpieczy, nie chce - w razie akcji zapłaci za nią. Ktoś jest pewien siebie w górach niech nie płaci jadąc w góry gdzie ratownictwo jest płatne. Nie chodzi o obowiązek ubezpieczenia - chodzi o to że powinna być odpłatność za akcje. Bo jak na razie za akcje kupy baranów płacę ja, płacisz Ty i inni z forum na ten przykład - a pytanie ilu z nas potrzebowało pomocy GOPR, i ile tej pomocy wynikało z naszego braku wyobraźni i z nieodpowiedzialności.


Odpowiedz z cytatem