1. TOPR w Tatrach to jedno a GOPR to drugie
2. Większość akcji GOPR np w Bieszczadzie to akcje do miejscowych np zimowe dotarcia zamiast pogotowia itp (odsyłam do publikacji)
3. Niby dlaczego góry mają być traktowane inaczej niż reszta kraju i np złamanie nogi po upadku z drzewa w środku Czerwonego Bagna ma być inaczej traktowane niż ten sam uraz na drodze leśnej na Kiczerze Sokolickiej??
4. Dlaczego ma być różnicowane traktowanie zachowań ryzykownych np za akcje górskie odpłatność,a za ratowanie wywróconych jachtów już nie?
A ratowanie "sportowców" różnej maści uprawiających takie hobby jak jaranie,obżarstwo,myśliwstwo(postrzały) ?Ile kosztują nas akcje do wędkarzy na połamanym lodzie?
A wyjazdy do zawałowców realizujących się przez brak ruchu np telewizorowców i innych podglądaczy ??
Można by tą litanię ciągnąć jeszcze troszkę ale mi się nie chce.
PS Krysia,mieszanie w tą dyskusję polityki chyba osłabia siłę Twoich argumentów![]()


Odpowiedz z cytatem