"Głupie" wezwania, to wezwania po pijaka, który złamał nogę lub rękę spadając ze schodów, po palacza z zawałem serca, po grubasa z takimże zawałem itp, itd. Dlaczego nikt nie wzywa do dodatkowego ubezpieczenia takich przypadków? Tak się składa że GOPR głównie interweniuje w sprawach miejscowych - a to trzeba zwieźć uszkodzonego pilarza, a to trzeba dojechać do porodu itp, itd. Jak by nie było GOPR-u, trzeba by utrzymywać infrastrukturę "normalnego" pogotowia, tylko wyposażonego jak GOPR, a po co skoro jest już GOPR?