Po jednym z moich spotkań autorskich, zwróciło się do mnie kilka pań (w wieku moim), które poprosiły "żeby je zabrać w Bieszczady".Narodził się wtedy w mojej głowie (i ciągle tam drzemie) pomysł na zebranie takiej grupy, najlepiej wcale nie znających się kobiet, ustalenie terminu, tras, kosztów , wyposażenia. Akcja byłaby dość ryzykowna, bo zupełnie w ciemno (mam na myśli możliwości, doświadczenie, charaktery, stopień sprawnosci itp) Mój pomysł poszedł sobie dalej - świetnie byłoby zrobić z tej wędrówki film, w którym cała sprawa byłaby udokumentowana. Zainteresowałam nawet "kogo trzeba", ale teraz nie bardzo mam możliwość, żeby tym się zająć. Ciągle jednak liczę na to, że kiedyś się dokona!


Odpowiedz z cytatem
