miałem styczność z autorami i edytorami przewodników znanej i lubianej firmy... chwalonej wszem wobec braci turystycznej i podróżniczej... i powiem że zakrawa ta "pewność" o mały absurdzik... przy cichych rozmowach po za redakcją pracownicy wydawnictwa często nie polecają swoich przewodników, bo informacje są właśnie nie aktualne i nijak mają się do prawdy... terminy gonią, wpychane są do treści różne informacje.. niekoniecznie potwierdzone i aktualne..leżą mapki.. i inne "ułatwienia"...tak więc z rezerwą do "wszystkiego co napisane i posegregowane tak jak się lubi na papierze"...
Sam miałem kilka razy niezgodności, podróżując po wschodnich rubieżach dzikich krain bliższych...a i w naszych rodzimych opiewanych przewodnikach po Bieszczadach parę kłamstewek się znajdzie.. Nie neguję.. jedynie powiadam co zaobserwowałem.. a najbardziej podobają mi się te chwile w podróży gdy się "na prawdę zdziwie!" Wiedza na temat tego czego mogę w danym miejscu oczekiwać w pewnym momencie zaczęła mnie nużyć.. i chyba wtedy rozpoczął się w moim życiu nowy etap podróżowania... całe szczęście ten przewodnikowy był bardzo krótki :)



Odpowiedz z cytatem