No ja też na kilka miesięcy przed lubię siedzieć w mapach i przewodnikach, sprawdzam połączenia fajne miejsca kilometry przeliczam... i te wszystkie takie potrzebne do fajnej wyprawy co by nudno nie było :)
wiadomo że rzeczywistość często weryfikuje plany ale co sobie popatrzyłam wcześniej na mapę i poczytałam to moje :D
i wiadomo też że ważne z kim... żeby się później w ekipie nie trafił ktoś kto jest tam "za karę"...
często mi się zdarza nawet że dla najbliższej ekipy że tak powiem.. standardowej to ja wszystko wymyślam planuje co gdzie i jak.. i jakoś na mnie do tej pory nie marudzą ;D
i tak jak olatro... odliczanie też jest bardzo... bardzo istotne :D