u mnie to zależy sporo od terenu w który sie wybieram - jezeli jest to wypad na biegowki na 2-3 w Izery to jade, biore i mape i na tym koncza sie przygotowania. Natomiast jezeli sie wybieram na n tydzien zima na Ukrainie, to mam wszystko obcykane duuuuzo wczesniej, a im blizej tym tylko staje sie bardziej znajacym teren - oczywiscie "\palcem o mapie", przegladam dziesiatki galerii by namierzyc jak cos wyglada etc, warianty tras. Ale... na miejscu potem moze przyjsc sytuacja ze i tak nie wiem gdzie jestem - tak dokladnie :):) I to jest piekne.
P.


Odpowiedz z cytatem