Łapię plecak, wrzucam w bagażnik, potem tylko 700 km, zostawiam gdzieś samochód, potem plecak na grzbiet, i idę... też gdzieś...
A z rana: gdzie dalej? Ot, i całe moje planowanie.
Pozdrawiam
Łapię plecak, wrzucam w bagażnik, potem tylko 700 km, zostawiam gdzieś samochód, potem plecak na grzbiet, i idę... też gdzieś...
A z rana: gdzie dalej? Ot, i całe moje planowanie.
Pozdrawiam
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)