Strona 2 z 7 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 63

Wątek: Co z Lutkiem?

  1. #11
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: Co z Lutkiem?

    Sam Lutek jest w porządku. Natomiast jego zona (?) to dramat. Tak niesympatycznej baby to dawno nie widziałam. Byliśmy tam w listopadzie z dużą grupa ze wcześniejszą rezerwacją. Na początek dostaliśmy zje... od Pani. Potem też. A od Gospodarza w prezencie dwa czajniki wrzątku.
    Przyznam, ze chyba się poważnie zastanowię, zanim tam zanocuję kolejny raz. A szkoda, bo w to miejsce można by wracać.

  2. #12
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,653

    Domyślnie Odp: Co z Lutkiem?

    Madziu ! To nie jest dokładnie tak, aczkolwiek pozory mogą zostawiać takie wrażenie.
    Uwierz mi że to pozory. Dorotka nie jest taka, jaką tworzy ten zewnętrzny pancerz.
    ...ale dużo by o tym pisać - a właściwie mówić.
    Ot , rzekłem swoje zdanie.
    Kto chce to niechaj wierzy .......

  3. #13
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: Co z Lutkiem?

    Heniu, wierzę ci na słowo. Ale sposób, w jaki potraktowała mnie i grupę, dyskwalifikuje. Było bardzo, bardzo niemiło.

  4. #14
    Bieszczadnik Awatar Aleksandra
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Warszawa
    Postów
    941

    Domyślnie Odp: Co z Lutkiem?

    Hej, a ja 28 grudnia miałam możliwość poznać nowego gospodarza Chatki. Oczywiście wszystko dzięki jeździe autostopem. Zabrał nas z Wetliny, miał podwieść tylko do Przełęczy, ale w efekcie dojechaliśmy wspólnie do Ustrzyk Górnych. [Wielkie mu dzięki za to]. Jechał przezimować na górze, sprawdzić samego siebie. Plan zapowiada się mniej więcej tak: że Lutek schodzi w dół i ma otworzyć lokal w Wetlinie [takiego jeszcze tam nie ma]. "Młody" zostaje na górze, na razie z Dorcią. Co i jak pewnie czas zweryfikuję. Życzę powodzenia, choć to bieszczadzkie szaleństwo w oczach raczej mu da siłę przezimować w Bieszczadach

    Z nowych anegdot chatkowych: ojciec obiecał synowi, ze jak dojdzie do Chatki to dostanie lody. Zjawiają się na górze, dziecko zamawia lody ... ojciec uprzedza reakcję Dorci - synu, to prawdziwe górskie schronisko, bez prądu, lody by się rozpuściły bez lodówki, dostaniesz je jak zejdziemy. Odwraca się uśmiechnięty i dumny z siebie, to ja kawę z ekspresu poproszę...

    Dziabka - czasem niektórzy są jak cebula...
    "niech będą błogosławione wszystkie drogi proste, krzywe, dookolne…"
    http://takiewedrowanie.blogspot.com/

  5. #15
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Co z Lutkiem?

    Cytat Zamieszczone przez dziabka1 Zobacz posta
    Heniu, wierzę ci na słowo. Ale sposób, w jaki potraktowała mnie i grupę, dyskwalifikuje. Było bardzo, bardzo niemiło.
    A za co była ta zjebka? Co oznacza "sposób potraktowania"?

  6. #16
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,217

    Domyślnie Odp: Co z Lutkiem?

    A skąd w ogóle tu, na samej grani, wziął się ten dom?
    Do roku 1952 granica państwa prowadziła przez Bieszczady nieco inaczej niż obecnie, na przykład Lutowiska i Ustrzyki Dolne należały wówczas do Związku Radzieckiego. Budynek ten postawiły wojska obrony przeciwlotniczej, celowo wybierając najbardziej wyeksponowane miejsce, z którego można doskonale obserwować niebo w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. A nawet więcej, bo przy ładnej pogodzie widać stąd Gorgany. Po korekcie przebiegu granicy Połonina Wetlińska utraciła jednak znaczenie strategiczne i wojsko ją opuściło.
    to w którym roku powstało to schronisko...? zna ktoś konkretną datę...?

  7. #17
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,653

    Domyślnie Odp: Co z Lutkiem?

    Chodzi Ci o datę powstania schroniska ? - czy raczej o datę powstania obiektu wojskowego, na bazie którego powstała adaptacja na schronisko ?
    To dwie różne daty.

  8. #18
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: Co z Lutkiem?

    Cytat Zamieszczone przez vm2301 Zobacz posta
    A za co była ta zjebka? Co oznacza "sposób potraktowania"?
    Przede wszystkim sposób wypowiedzi - agresywny, podniesiony głos, bo według pani gospodyni przyszliśmy za późno (był zmrok, to fakt, ale moze godzina 17 lub 18, a nocleg był rezerwowany dobry miesiąc wcześniej i potwierdzony dwa razy). Juz nie pamiętam dokładnie wszystkich wypowiedzi, ale sam ton odnoszenia się był bardzo niemiły. Na moje pytanie o ewentualną dostępność zimnej wody było burknięcie, ze wode to se mozemy kupić. A za chwilę dostaliśmy dwa czajniki wrzątku (od Gospodarza - za darmo!). Jakbyśmy nie mogli z tego czajnika otrzymać szklanki zimnej.
    Ogólnie to totalna zlewka, reakcja agresją na każde moje pytanie lub prośbę. Dodam, że grupa była cicha, bo zmęczona :) a ja nigdy w tym schronisku nie nocowałam, więc chciałam się czasem czegoś dowiedzieć.

    Zastanowię się solidnie, czy chcę tam nocować znowu, kiedy ta pani tam gospodarzy.

    Nie wątpię, że ludzie są jak cebula, ale bez przesady - na pierwsze słowo - wrzask i agresja.

    pozdro
    madzia

  9. #19
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Co z Lutkiem?

    Dziabka marudzisz. Ludzie są jacy są. Taka już jest przyroda. Jakby wszyscy byli mili to by nuda była
    Marcin

  10. #20
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: Co z Lutkiem?

    Może i marudzę :)) Za to widoki z Wetlińskiej nam wszystko zrekompensowały.

    Budynek powstał w połowie lat 50 jako strażnica WOPu ówczesnego, siedziały tam patrole wypatrujące balonów z ulotkami i stonką :) podobny był też na Łopienniku.

    Po opuszczeniu budynku przez WOP wprowadzili się tam harcerze w ramach akcji "Bieszczady 40". W przewodniku Krygowskiego z 1965 roku jest informacja, że gospodarują tu latem harcerze i budynek nosi nazwę "Republiki Wetlińskiej".
    Lutek zagospodarował to jako schronisko na początku lat 70, na początek samodzielnie, potem przez PTTK. No i od lat 70 siedzi na Połoninie wytrwale, tworząc legendę tego miejsca.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •