Ja Lutka z opowiadań tylko znam...i z tego co przeczytałam:) i oby jak najdłużej tam jeszcze był... :)
tak to kurcze już jest... że miejsca to też ludzie no :)
byłam na Wetlińskiej ale było wtedy strasznie dużo ludzi... lipiec chyba to był, więc jak szybko weszłam tak szybko zeszłam... i jeszcze pamiętam jakaś szkolna wycieczka śpiewająca coś.. a właściwie wrzeszcząca :D


Odpowiedz z cytatem