Cytat Zamieszczone przez calanthe Zobacz posta
Ja Lutka z opowiadań tylko znam...i z tego co przeczytałam:) i oby jak najdłużej tam jeszcze był... :)
tak to kurcze już jest... że miejsca to też ludzie no :)

byłam na Wetlińskiej ale było wtedy strasznie dużo ludzi... lipiec chyba to był, więc jak szybko weszłam tak szybko zeszłam... i jeszcze pamiętam jakaś szkolna wycieczka śpiewająca coś.. a właściwie wrzeszcząca :D
Bo to jest takie miejsce jak też np. Morskie Oku.
"Kultowe" - ale tak na prawdę bywa fajne wieczorem, kiedy wszyscy już sobie pójdą i można spokojnie zasiąść przed schroniskiem i popatrzeć na widok, wypić spokojnie piwo, pogawędzić z Gospodarzem.

Na Wetlińskiej nigdy nie spałam, bywałam tam tylko w dzień.
Natomiast w Morskim Oku spałam wiele razy i zawsze wieczorami było fajnie, zaś w dzień - szkoda gadać.

B.