Pokaż wyniki od 1 do 10 z 63

Wątek: Co z Lutkiem?

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,267

    Domyślnie Odp: Co z Lutkiem?

    Sam się zastanawiam jak to działa ?
    Dziabka pierwszy raz nocowała w tym schronisku i spotkała się z nieprzyjemnym podejściem - o czym napisała na forum.
    Ja nocowałem tam może kilkanaście, może kilkadziesiąt razy i wielokrotnie spotykały mnie tam fantastyczne klimaty, przefajni ludzie, świetne relacje z gospodarzami, niezapomniane imprezy, niezniszczalne wschody słońca.
    Żadne inne schronisko nie zapisało mi się w życiorysie tak głęboko - ale nie pisałem o tym na forum.
    No, więc jak to działa ?
    Dlaczego łatwiej dzielimy się złymi wiadomościami niż dobrymi ?
    Czy ja popełniam błąd nie pisząc o tych niezatartych, przepięknych wspomnieniach
    czy Madzia , która dzieli się chętnie tymi nieładnymi ?
    Zauważcie proszę że ja nie polemizuję z faktami, tylko staram się wyważyć ich ocenę.

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: Co z Lutkiem?

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Sam się zastanawiam jak to działa ?
    Dziabka pierwszy raz nocowała w tym schronisku i spotkała się z nieprzyjemnym podejściem - o czym napisała na forum.
    Ja nocowałem tam może kilkanaście, może kilkadziesiąt razy i wielokrotnie spotykały mnie tam fantastyczne klimaty, przefajni ludzie, świetne relacje z gospodarzami, niezapomniane imprezy, niezniszczalne wschody słońca.
    Żadne inne schronisko nie zapisało mi się w życiorysie tak głęboko - ale nie pisałem o tym na forum.
    No, więc jak to działa ?
    Dlaczego łatwiej dzielimy się złymi wiadomościami niż dobrymi ?
    Czy ja popełniam błąd nie pisząc o tych niezatartych, przepięknych wspomnieniach
    czy Madzia , która dzieli się chętnie tymi nieładnymi ?
    Zauważcie proszę że ja nie polemizuję z faktami, tylko staram się wyważyć ich ocenę.

    I znowu wątek dryfuje na oftop :) nie szkodzi - przynajmniej jest pożyteczny.

    Czy popełniam błąd... zastanowiłam się nad tym.

    Chyba jest tak, ze łatwiej jest nam podzielić się z kimś rzeczą, która nas zabolała, wkurzyła, jest niewygodna.. Zwróć uwagę, ze ludzie głównie narzekają. Tu źle, tam niedobrze, tak było fatalnie bo wiało, deszczyło, był upał i zywe słońce. Jak zimno i pada śnieg - źle. Jak słońce i upał - źle. Rzadziej mówią - było cudownie, było pięknie, nic mi nie przeszkadzało, na nic nie narzekaliśmy. Ludzie mają w sobie chyba taki naturalny pęd do narzekania, nie wiem, skąd się to bierze.

    Przyłapałeś mnie :)
    I dobrze, bo zastanowiłam się i powiem do mojego narzekania, ze na samej Wetlińskiej przezyłam już kilka przepięknych wschodów słońca, ale nie oglądanych ze schroniska, tylko okupionych wczesnym wstawaniem, dyrdaniem z dołu itp. Ten wschód słońca też był piękny. A wcześniej podejście w nieprawdopodobnie gęstej mgle, przy bardzo ostrym wietrze, który w nocy łomotał w ściany i nie dawał spać. Cieżko było podejsć do kibla, bo przewracało :) I to mi się podobało!
    O - wiem dlaczego tak pomarudziłam. Ponieważ nie spodziewałam się podobnej nieżyczliwości i po prostu było mi przykro i jest nadal. Było mi przykro, że jako gość schroniska jestem traktowana w tak nieżyczliwy sposób. Tym bardziej, że wcześniej w Kolibie byliśmy przyjęci z ogromną sympatią w też zapełnionym schronisku.


    Szkoda, ze nie piszesz o tych ładnych. Warto :)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •