Pokaż wyniki od 1 do 10 z 13

Wątek: Johan (bieszczadzki życiorys do poczytania)

Mieszany widok

  1. #1
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,836

    Domyślnie Odp: Johan (bieszczadzki życiorys do poczytania)

    Żeby nie przepadło w odmętach sieci...
    http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/977802533
    Nie żyje Johann, legenda Bieszczadów
    Krzysztof Potaczała

    W sobotę w szpitalu w Ustrzykach Dolnych zmarł Jan Cudzich, znany powszechnie jako Johann. Rzeźbiarz, zbieracz runa leśnego, węglarz. Nie przetrzymał ostrego przeziębienia.

    Pisaliśmy niedawno o nim w "Nowinach”. Wciąż rzeźbił, wciąż był pełen energii, chęci do życia. Planował spotkania z dawno niewidzianymi kolegami, wspominał tych, którzy odeszli na niebieskie połoniny, barwnie opowiadał niezwykłą historię swojego życia w Bieszczadach.

    Nie chciał mówić o wszystkim i nie tłumaczył, dlaczego. Więc mało kto wiedział, że za młodu krótko studiował teologię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, że zgłębiał filozofów, znał język niemiecki, a rzeźby uczył się jako nastolatek podglądając figurki świętych na jednym z cmentarzy w Szczecinie.

    W Sylwestra się przeziębił, ale nie chciał pójść do lekarza. Unikał badań jak ognia. Jego uczeń od rzeźby, Wiesiek Kabaj z Ustrzyk, zawiózł go do szpitala w Lesku, gdzie Johann w końcu odpuścił. Wykryto u niego cukrzycę, dano antybiotyki na ostre przeziębienie. Wrócił do swojej chatki w Chrewcie, ale czuł, że jest słaby. Budził się w nocy, coraz bardziej kaszlał, nie mógł już godzinami strugać w drewnie…

    W sobotę nad ranem ze snu wyrwały go duszności. Krystyna, jego połowica, wezwała karetkę. Kilka godzin później umarł w ustrzyckim szpitalu.

    W listopadzie, kiedy ostatnio z nim rozmawialiśmy, mówił, że tak dobrze się czuje, iż ma nadzieję dożyć stu lat, jak jego dziadek. Dożył 71.
    Blue sky...[*][*][*]
    Pozdrav

  2. #2
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,264

    Domyślnie Odp: Johan (bieszczadzki życiorys do poczytania)

    media odnotowały :
    Pożegnalną balladę Johanowi zaśpiewał Łysy. A ostatnie dobre słowa posłali mu zakapiorzy, którzy zjechali się z różnych zakątków gór.
    Johan kochał Bieszczady i życie. Kilka miesięcy temu pierwszy raz zgodził się na nagranie. Urzekał wiarą w długowieczność.

    Niebo nad górami zabrało już do siebie wielu zakapiorów. Co roku, co kilka lat, odchodzi kolejny z nich. Tym razem był to Johan. Ten od frasobliwych Chrystusów, które rzeźbił do ostatniego dnia.
    http://www.tvp.pl/rzeszow/aktualnosci/spoleczne/bieszczadzkie-pozegnanie-johana/3996968

  3. #3
    kudłaty
    Guest

    Domyślnie Odp: Johan (bieszczadzki życiorys do poczytania)

    mój nauczyciel DZIEŁA JOHANNA.JPG

  4. #4
    kudłaty
    Guest

    Domyślnie Odp: Johan (bieszczadzki życiorys do poczytania)

    Żegnaj Johanie Bieszczady nigdy nie zapomną o tobie. Frasobliwe i Czady zawsze o tobie pamiętać będą .DSC00049.JPG
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  5. #5
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Johan (bieszczadzki życiorys do poczytania)

    maj 2010 098.jpg Pozdrawiam!

  6. #6
    kudłaty
    Guest

    Domyślnie Odp: Johan (bieszczadzki życiorys do poczytania)


  7. #7
    sturnus
    Guest

    Domyślnie Odp: Johan (bieszczadzki życiorys do poczytania)

    Nie znałem Johana dobrze,
    nie złem dobrze Johana
    filcowy kapelusz na głowie
    sprószone wiórami kolana

    Nie poznam Johana już lepiej
    opuścił on chatki swej mury
    by móc z Radosem, Zubowem, Sikorką
    rzeźbić swe świątki z natury

    być może Chrystus rozpozna
    swojego wiernego rzeźbiarza
    i w niebie stworzy dla niego
    kawałek Chrewtu i chatkę smolarza

    i czy z tych co znali go dobrze
    bieszczadnik jakiś, kolega
    oprócz Johana rzeźbiarza
    widział w nim Jana człowieka?


    I niech mu tam drewna lipowego nie braknie, które dłuta nie tępi...
    Ostatnio edytowane przez sturnus ; 20-02-2011 o 17:28

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Chrystusie bieszczadzki
    Przez Piskal w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 30-04-2010, 21:14
  2. Bieszczadzki ślub
    Przez Saammii w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 23-02-2010, 14:18
  3. Bieszczadzki rozbójnik
    Przez Viwaldi68 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 17-08-2009, 23:43
  4. Cosik do poczytania
    Przez marekm w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 20-07-2005, 21:13
  5. Dziennik bieszczadzki 20.IX. - 10.X.
    Przez Stały Bywalec w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 25-10-2003, 12:18

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •