Wiecie co jest najbardziej zaskakujące w tej dyskusji ?
Jak można film typu Ogniomistrz Kaleń rozważac pod kątem warsztatu filmowego ? Tak można sobie rozmawiac o filmach typu Gwiezdne wojny. Przecież taki film jest tylko nośnikiem jakiegoś przesłania, idei.
Mijając billboard czy baner zastawiacie się nad treścią reklamy czy nad super plotterem na jakim został wykonany druk ?

a przesłanie filmu Ogniomistrz Kaleń można ując w kilku słowach cytując fragment " ...UPowcy, WiNowcy, NSZtowcy i kto wie jeszcze jaka swołocz" pod którym podpisali się dwoma rękami jego twórcy (reżyser, ekipa filmowa, aktorzy itd) których uosabia główny bohater. dodatkowo jego życie osobiste wręcz idealnie pasuje do tej roli. nawet nie musiał wiele grac, wystarczy, że był sobą.

ten film to nóż wbity w plecy polskich partyzantów oraz ich rodziny, które były maltretowane psychicznie w miejscu pracy, w szkole itd. nawet dzieciom w podstawówce nie przepuścili

nie chodzi tutaj wcale o przekreślanie człowieka i wydawanie sądów, bo się nie odstanie i każdy puki żyje ma szansę na poprawę.
chodzi o zwykłe przepraszam za .............
skoro ktoś publicznie demoralizował to niech publicznie przeprosi, ale oczywiście wielu stwierdzi, że to dziecinada, pieluchy i coś tam jeszcze