
Zamieszczone przez
skyrafal
Wiesz, nikt nie ujmuje mu talentu aktorskiego.
Nie przytaczaj też przykładów jakby się kto zachował, bo Gołas nie siedział w więzieniu, nikt go nie torturował latami itd. Po prostu doszedł do wniosku, że lepiej będzie dla niego "służyc sprawie" i ciągnąc konkretne profity niż klepac biedę jak każda po-AKowska rodzina wierna Bogu, honorowi i ojczyźnie. Kariera polegająca na opluwaniu ideałów i towarzyszy broni tu i ówdzie - to szczegół na który nie warto zwracac uwagi, bo przecież "oni" nic nie mogą.
Wiesz, pocieszające jest jedynie to, że nikt nie szanuje zdrajców. Nawet Ci którym służy zdrajca mają go za g...wno i śmiecia - pomimo orderów. Zasada jest prosta - zdradził raz dla korzyści, zdradzi i drugi i trzeci i setny. Kwestia "kto silniejszy w danej chwili i kto da więcej". Było nawet takie powiedzenie NKWDzistów, które można przetłumaczyc następując - "my lubimy donosy, ale donosicieli ni h...ja".