Cytat Zamieszczone przez skyrafal Zobacz posta
Mijając billboard czy baner zastawiacie się nad treścią reklamy czy nad super plotterem na jakim został wykonany druk ?
Powiem szczerze że to po mnie w ogóle spływa, chyba ze ta reklama jest rzeczywiście odkrywcza pod względem artystycznym, lub w inny sposób niebanalna.

Natomiast nigdy się nie zastanawiam nad treścią ani też nigdy nad tym jakim ploterem była drukowana.
Natomiast artystycznie - może być odkrywcza.

Cytat Zamieszczone przez skyrafal Zobacz posta
ten film to nóż wbity w plecy polskich partyzantów oraz ich rodziny, które były maltretowane psychicznie w miejscu pracy, w szkole itd. nawet dzieciom w podstawówce nie przepuścili
Ale o czym ty Piszesz ?
Mój ojciec (rocznik 1921) był w AK, w rejonie Bochni.
Po wojnie skończył studia na AGH, był inżynierem-hutnikiem, nigdy nie był partyjny (chociaż go ciągnęli do PZPR, ale się nie zgodził), był głęboko wierzący, chodził do kościoła.

Jednocześnie był szefem wydziału w Zjednoczeniu Hutnictwa, zajmującego się postępem technicznym.

Nigdy nie przypominam sobie żadnych problemów z tego powodu, że był w AK i że nie był partyjny.
Owszem - zapewne gdyby należał do PZPR to pewnie przy swoich zdolnościach szybciej awansował i miał dyrektorskie stanowisko, ale Jemu na tym nie zależało.
Żyliśmy sobie spokojnie, nie mieli samochodu, ale materialnie było powyżej średniej.
Ojciec w związku ze swoją pracą dużo podróżował po Europie, ale tylko do tzw. "demoludów", często przywoził mnie i bratu zabawki.

Czasem robili spotkania kolegów z partyzantki, jakieś wspólne ogniska u kogoś kto mieszkał w okolicy Bochni i nie wyjechał stamtąd. Panowie w średnim wieku sobie popijali wódeczkę i snuli partyzanckie wspomnienia.

W ogóle nie przypominam sobie żadnych prześladowań !
Co nie znaczy wcale, że tak gdzie indziej nie mogło być, ale piszę o sytuacji swojej rodziny.

Natomiast co do filmu - oglądałam kiedyś, bardzo dawno.
Wielkiego wrażenia wtedy na mnie nie zrobił ale byłam jeszcze dzieckiem i nie wiedziałam w ogóle o co chodzi.

Jeżeli już to faktycznie bardziej "szkodliwe" były filmy takie jak "Czterej Pancerni" lub "Stawka Większa niż Zycie", które pokazywały wojnę jak zabawę.
Ja też rzecz jasna się bawiłam w "Pancernych" obok hasioka.

Czy wszystkich aktorów grających w tych filmach też uważasz za kolaborantów ?


Pozdrowienia

Basia