dobrze. widzę że nikt nie zrozumiał co oznacza - divide et impera. jest to stara zasada stosowana jeszcze za rzymskich cesarzy, którzy borykali się z podobnym problemem jak ZSRR - mianowicie utrzymania swojej zwierzchności na podbitych terytoriach.
"divide et impera - dziel i rządź" lub nieco bardziej po polsku - gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. wszyscy to znamy. tak się dzieje zarówno w rodzinie, w gronie przyjaciół jak również w całych narodach czy imperiach.

więc żeby nie walczyc z narodowym monolitem trzeba skłócic narody, wprowadzic wewnętrzne podziały i mamy sprawę albo załatwioną albo ułatwioną. Polska jest wręcz idealnym przykładem i nawet to forum.
stara, sprawdzona i bardzo skuteczna zasada realizowana za pomocą "kija i marchewki" - wystarczy obiecac np. stanowisko, a będą się bili o okruchy z pańskiego stołu. nieważne, że pracuje na zgubę własnego narodu.
jest to samo-podtrzymujący się system, którego siłą napędową są różne niegodziwości które w skatalogowanej formie nazywają się np. "7 grzechów głównych" wg katechizmu Kościoła Katolickiego.

cały czas chodzi o to, że takie filmy wprowadzały głębokie podziały - dobrzy i źli czyli reakcyjne podziemie i ich reakcyjne rodziny. przedstawienie polskich partyzantów jako sadystów strzelających w plecy jest już ciosem poniżej pasa.

dziwne, ze jako dorośli ludzie nie dostrzegacie rzeczy oczywistych.